"W meczu z Ukrainą zostałem uderzony w kolano i nie wiem czy dojdę do siebie do wtorku. Jest to dość krótki okres, jest to taka walka z czasem. Czy będę gotów do gry, okaże się jutro bądź przed spotkaniem z Australią"- powiedział Błaszczykowski.
Jak podkreślił, absencja w tym meczu byłaby dla niego sporą stratą z powodów pozasportowych. Długi okres w swojej karierze spędził w Wiśle i znów chciałby zagrać na przebudowanym obiekcie Białej Gwiazdy.
"Fajnie byłoby wrócić na stare śmieci, przypomnieć się kibicom. Zostawiłem w Krakowie troszkę zdrowia, cząstkę siebie. Zresztą nie pierwszy raz przy meczach reprezentacji jest tak, że gdy gramy w tym mieście, to coś się dzieje z moim zdrowiem" - zaznaczył.
Przyznał też, że mecz z Ukrainą Polacy powinni wygrać. "Mieliśmy dużo podbramkowych sytuacji, a zremisowaliśmy i pozostał niedosyt. Zawsze gdy się traci bramkę w doliczonym czasie gry to boli".
W niedzielę reprezentacja kraju rozpoczęła w Krakowie przygotowania od meczu towarzyskiego z Australią, który odbędzie się we wtorek na stadionie Wisły.












~ANTY
Ty jesteś stary normalnie miękkim robiony!
~Olo
Nie rozumiem tego. Sam grałem amatorsko i nigdy mnie nie zmusiło nic pauzować z powodu stłuczenia...
~jogi
wirtualna polska ale wyglada na to ze sie mylilem. tania sciema rzadzi. czyli zegnam sie na zawsz...
~kibicuje
coś zaboli i już płacze że "kontuzja". żałosne
~adam23
jakies urazy! Nie mozna na nich liczyc bo sa kontuzjogenni
~wojti
No nie jeszcze ty Kuba byś na R22 nie zagrał. A tak się cieszyłem ze Głowa i Kuba znowu w domu
~buczi
kocham Polske
~....
ale ty głupi jesteś....widać że nie uprawiasz sport...bo gdy się coś dzieje ze zdrowiem to trzeba...
~wisla
dodaj komentarz »wszystkie wątki »