
"W trakcie urlopu pierwszą rzeczą, o której myślałem była moja sytuacja zawodowa. Zwłaszcza przed Świętami, kiedy Mercedes potwierdził zatrudnienie Michaela Schumachera" - przyznał Heidfeld na swojej oficjalnej stronie internetowej. "To dobry ruch Mercedesa i Michaela. Życzę im wiele szczęścia, choć te decyzje dotknęły mnie bezpośrednio. Jest coraz mniej wolnych miejsc w F1 na następny rok" - dodał.
Heidfeld dobrze wie, że w następnych tygodniach wiele może się zmienić w Formule 1, dlatego wciąż ma nadzieję, że nie będzie musiał szukać zatrudnienia poza elitą wyścigową świata.
"Muszę patrzeć w przyszłość i skoncentrować się na możliwie jak najlepszej, długoterminowej opcji, dostępnej dla mnie. Jeśli kontynuuję ciężkie treningi i będę rozmawiał z właściwymi ludźmi, to mam nadzieję, że wkrótce będę mógł powiedzieć coś więcej na temat moich planów na nowy sezon" - dodał "Szybki Nick".
Jego szanse na znalezienie pracy topnieją coraz szybciej. Jedyne wolne miejsca dla kierowców w stawce F1 to wakaty w Renault, Sauber, Campos, US F1 i Toro Rosso.
CZYTAJ TEŻ:












~maniek
Hans czy Ty jestes na feriach zimowych? gdzie Ty sie podziewasz
~aaaaa
się zmienia koła w bolidach.
~sam
slaby jest to go nikt niechce .
~darius optyk
renoma co wygasła, i to tyle z talentu rzeczywistość bywa smutna... sam sobie dopowiedz reszte.!!!
~tak
! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! !
~ENTER
Flavio Breatore da ci prace i Adrian Neeway do CAMPOS z nim
~buli
był jeszcze niedawno taki mądry. Co to nie on i jaki on lepszy od Roberta. A teraz co? Pozostaje ...
~ja
Teraz wiem co ludzie mają na myśli mówiąc o mordach.
dodaj komentarz »wszystkie wątki »