Dobre wyniki w Grand Prix Niemiec, które wygrał i Grand Prix Węgier, gdzie przyjechał drugi, sprawiły, że obecnie traci do prowadzącego w klasyfikacji generalnej Australijczyka Marka Webbera z Red Bulla tylko 20 punktów.
Hiszpan przyznał, że jego zespół czeka jeszcze wiele pracy, żeby pokonać wspomniany Red Bull czy McLarena, ale szanse na tytuł ocenia na 50 procent.
- Wystarczyły dwa normalne wyścigi, byśmy wrócili do walki o mistrzostwo. To prawda, że wciąż jesteśmy niżej w klasyfikacji, a zawsze lepiej jest być na czele, ale jestem przekonany, że w końcówce, do której zaliczam ostatnie dwa, trzy starty, będziemy bliżej czołówki niż teraz - mówił Hiszpan.
- Najważniejszą rzeczą jest, aby zachować spokój i koncentrację oraz dobrze wykonywać swoją pracę. Trudno określić, kto jest moim najgroźniejszym rywalem: wszyscy mamy równe szanse. Może Hamilton, Button i ja, którzy już byliśmy mistrzami, podejdziemy do walki o tytuł spokojniej, bo mamy w niej doświadczenie. Procentowo? Sądzę, że pół na pół - dodał.







~Beata
nie sądzę, żeby Vettel i Hamilton mieli ułatwione zadanie, bo ani Button, ani Webber nie oddadzą ...
~fan F1
Alonso to dla mnie ZERO zachowuje się jak rozpieszczony Bachor
~Torente
~widzewiak
albo będe mistrzem albo nie
~dzikira
...a Red Bull itak wygra :) Bedzie identycznie jak z Brown GP w zeszlym roku.
~lelo
~RosaritaRafaella
Vettel nie wytrzyma presji. Tacy jak Alonso, Hamilton czy Button mają już tytuł i chyba podchodzą...
~yo
w klasyfikacji rosberg jest na czerwono zaznaczony(po prawiej stronie).. a do tej pory byl kubica..
~XMX
On ma większe szanse na tytuł niż vettel ktory placze jak nie zdobedzie 1 miejsca na podium
~viv
odkrywczy to on nie jest
~jan
~efqe
Jak będzie go przepuszczał Mssa to może bo sam raczej nie daje rady
~:)
to jest szanssa :D
~Ser Elementer
Jak na Św. Hieronima jest deszcz albo go nie ma, to pod koniec listopada pada albo nie pada...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »