W wieku 91 lat zmarła w USA Pauline Betz-Addie, zwyciężczyni turnieju w Wimbledonie w 1946 roku, kiedy to nie przegrała ani jednego seta. Praworęczna, znana z szybkości na korcie zawodniczka, dominowała w tenisie amerykańskim w latach czterdziestych.

Przyczyną zgonu była choroba Parkinsona, na którą cierpiała od wielu lat. W 1965 roku Betz została wpisana do Tenisowej Galerii Sławy.

Wyszła za mąż za dziennikarza sportowego Boba Addie z "Washington Times-Herald"; po ślubie przez wiele lat pracowała jako zawodowa trenerka tenisa.

Zdobyła 19 tytułów mistrzyni USA w różnych konkurencjach i na różnych nawierzchniach. W 1941 i 1943 roku była mistrzynią na kortach ziemnych, w latach 1939, 1941, 1943 i 1947 - halową mistrzynią USA. W 1943 roku triumfowała w USA na trawie, ziemi i w hali. Na czele listy rankingowej amerykańskich tenisistek była w latach 1942-1944 i w 1946 roku.

Reklama

W 1947 roku jej amatorską karierę przerwała decyzja Amerykańskiego Stowarzyszenia Tenisowego. Betz została zdyskwalifikowana za samo podjęcie negocjacji nad kontraktem zawodowym z promotorem Bobby Riggsem. W tej sytuacji podpisała umowę i jeszcze w tym samym roku wystąpiła w serii pojedynków z Sarah Palfrey Cooke, a w 1950 roku z Gertrude Moran.

Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • W sobotę w warszawskiej siedzibie Polskiego Komitetu Olimpijskiego odbył się Walny Zjazd Sprawozdawczo-Wyborczy Polskiego Związku Hokeja na Lodzie. Zdzisława Ingielewicza na stanowisku prezesa... więcej