Agnieszka Radwańska spotka się w piątek po południu z Czeszką Petrą Kvitovą w ostatnim meczu Grupy Czerwonej w kończącym sezon turnieju WTA Championships (pula nagród 4,9 mln dol.) w Stambule. Polska tenisistka potrzebuje wygrać seta, by awansować do półfinału.

Zdjęcie

Agnieszka Radwańska /PAP/EPA
Agnieszka Radwańska
/PAP/EPA
"Kvitova świetnie wykorzystuje atut lewej ręki, no i spisuje się tu bardzo dobrze. Ale ma też słabsze elementy, które można wykorzystać. Na przykład słabo się broni. Grając z nią ciężko jest przejść do ataku, ale jeśli się przetrwa pierwsze dwie, trzy piłki, to jest realna szansa, bo w dłuższych wymianach Agnieszka powinna mieć przewagę. To jest gdybanie, ale na pewno jest szansa na zwycięstwo" - uważa pomagający krakowiance trener Tomasz Wiktorowski.

Czeszka już wywalczyła sobie miejsce w 1/2 finału, bowiem wygrała dwa dotychczasowe mecze. Radwańska ma na koncie jedno zwycięstwo i jedną porażkę oraz bilans setów 3-3. Jeśli przegra w trzech setach, zajmie drugie miejsce w grupie, jeśli w dwóch będzie trzecia, a awansuje Rosjanka Wiera Zwonariewa, dzięki lepszemu stosunkowi gemów.

Szanse na udział w drugiej fazie turnieju masters straciła już Dunka polskiego pochodzenia Caroline Wozniacki, aktualna liderka rankingu WTA Tour.

Reklama

Przed Radwańską i Kvitovą na kort w Sinan Erdem Arena wyjdą w piątek o godzinie 17.00 czasu miejscowego (16.00 polskiego) Australijka Samantha Stosur i Chinka Na Li rywalizujące o drugie miejsce w Grupie Białej. Z niej, z pierwszej pozycji, do półfinałów weszła Białorusinka Wiktoria Azarenka. Na koniec dnia wyznaczono jej pojedynek z rezerwową Francuzką Marion Bartoli, która zastąpi kontuzjowaną Rosjankę Marię Szarapową. Wszystkie spotkania pokaże Eurosport.

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Agnieszka Radwańska - Petra Kvitova!

Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Dudka: To była "jedenastka" na Euro 2012

    - Nie zmieniam zdania - choć mnie w niej nie ma, to wiem, że na Słowację wyszła wyjściowa "jedenastka" na Euro 2012. Trener Smuda przygotował sobie ją już w głowie, pewnie ma... więcej