Wozniacki odwiedziła korty w Szczecinie

Dunka polskiego pochodzenia Caroline Wozniacki wzbudziła wielkie zainteresowanie w przedostatnim dniu challengera ATP Pekao Szczecin Open (z pulą nagród 106,5 tys. euro). Wizyta liderki rankingu tenisistek WTA Tour przyciągnęła na korty tłumy kibiców.

Atmosferę napięcia można było wyczuć w Szczecinie już od godzin przedpołudniowych, bowiem miasto to odwiedzili tego dnia dwaj liderzy partii walczących o poparcie wyborców przed wyborami parlamentarnymi. Około godziny 16 udzieliła się ona kibicom tenisowym zgromadzonym na kortach przy Al. Wojska Polskiego 127.

Reklama

Liderka rankingu WTA Tour zaraz po przyjeździe na obiekt SKT poszła zjeść obiad, co spowodowało blisko 30-minutowe opóźnienie wszystkich kolejnych punktów programu wizyty. - Zjadłam kurczaka z ziemniakami - tłumaczyła na konferencji prasowej.

- Cieszę się, że znów jestem w Polsce. Mój tata zdecydowanie częściej tu przyjeżdża. Ja ciągle jeżdżę z turnieju na turniej, a nawet do Monako, gdzie mam dom, wpadam dość rzadko. Czuję się tam bardzo dobrze, jest bezpiecznie i najczęściej panuje ładna pogoda - powiedziała Wozniacki.

- Grając w tenisa wiele jeżdżę po świecie. Byłam już prawie wszędzie, ale wciąż chciałabym się wybrać na Bora Bora. Może mi się to wreszcie uda po zakończeniu sezonu. Wcześniej jednak czekają mnie jeszcze występy w Tokio i Pekinie, a później w Stambule, gdzie będzie turniej masters. Gra wśród ośmiu najlepszych tenisistek w rankingu to jeden z najważniejszych celów na koniec sezonu - dodała.

W niedzielę Dunka pojawi się przed południem w Toruniu, gdzie podpisze list intencyjny o utworzeniu w województwie kujawsko-pomorskim Akademii Tenisowej Karoliny Woźniackiej, a po godzinie 16 przyjedzie do Bydgoszczy. Tam, na kortach Klubu Sportowego Centrum przy ulicy Nowotoruńskiej 8, wręczy nagrody zwycięzcom turnieju dla dziewcząt i chłopców w kategoriach wiekowych do lat 10 i 12 o Puchar Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego Piotra Całbeckiego.

- Na razie otrzymaliśmy propozycję od Torunia, więc zobaczymy co z tych planów wyjdzie. Jeśli pomysł akademii się przyjmie, to być może kolejną otworzymy na przykład w Szczecinie - tłumaczył ojciec tenisistki Piotr Wozniacki, który ostatnio oficjalnie zrezygnował z funkcji jej trenera.

- Właściwie tata wciąż mi doradza i tak naprawdę nadal jest moim trenerem - zaznaczyła liderka rankingu WTA.

- Czasem organizujemy sparingi z mężczyznami, które mają pomóc Karolinie w poprawie jej gry. Tenisiści podejmują na korcie trochę inne decyzje i grają mocniejsze piłki, więc to zawsze jest dobra zaprawa przed ważnymi turniejami. Trenowała już kilka razy z Andym Murrayem, Novakiem Djokoviciem czy Johnem Meissnerem - dodał Piotr Wozniacki.

Ojciec tenisistki był kiedyś piłkarzem, podobnie jak jego syn Patrick, który przedwcześnie zakończył karierę i teraz jest menadżerem w firmie Lagardere, pracującej także dla jego siostry.

Początkowo Piotr Wozniacki córkę również kierował na trening futbolowy. - Jako dziecko uprawiałam kilka różnych dyscyplin sportu. Ale jak miałam dziesięć lat skupiałam się już tylko na pływaniu i tenisie. Ostatecznie wybraliśmy tenis i chyba nie mam powodu do narzekań - zakończyła tenisistka.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: wozniacki

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje