Caroline Wozniacki, która skreczowała w ćwierćfinale turnieju WTA w Warszawie, przyznała, że będzie gotowa do startu w wielkoszlemowym Rolandzie Garrosie zaczynającym się już w niedzielę.

19-letnia Dunka polskiego pochodzenia zeszła z kortu po przegranym pierwszym secie z Chinką Jie Zheng 3:6, narzekając na uraz stawu skokowego. Nabawiła się go w zeszłym miesiącu w czasie imprezy w Charlestonie.

- Jestem walczakiem i zawsze walczę o każdy punkt. Starałam się grać jak najlepiej, ale cały czas bolała mnie kostka. Dlatego poprosiłam o pomoc medyczną. Fizjoterapeutka powiedziała mi, że jak będę dalej grać, to może być tylko gorzej, chociaż miałam nogę zabezpieczona taśmą - powiedziała Wozniacki.

- To jednak nic poważnego. Jestem przekonana, że będę gotowa do gry na turnieju Rolanda Garrosa - dodała.

Reklama

Wozniacki jest pierwszą reprezentantką Danii, która wygrała turniej WTA w grze pojedynczej (Sztokholm 2008), a także pierwszą przedstawicielką tego kraju, która wystąpiła w finale Wielkiego Szlema (US Open 2009, gdzie przegrała z Belgijką Kim Clijsters) od 1955 roku i porażki Kurta Nielsena w finale Wimbledonu.

- Jestem gotowa wygrać turniej wielkoszlemowy - stwierdziła Wozniacki.

Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis

Źródło informacji:

INTERIA.PL

Zobacz również

  • Zawodnik gospodarzy Fredrik Lindgren wygrał w Goeteborgu Grand Prix Szwecji, czwartą eliminację indywidualnych mistrzostw świata w jeździe na żużlu. Drugie miejsce zajął broniący tytułu... więcej