Wimbledon: Piękna Maria zagra z Sereną

Maria Szarapowa po raz pierwszy w karierze awansowała do finału turnieju zaliczanego do Wielkiego Szlema. W czwartek 17-letnia rosyjska tenisistka wygrała w półfinale Wimbledonu z Amerykanką Lindsay Davenport 2-6, 7-6 (7-5), 6-1. Mecz trwał godzinę i 57 minut.

Rywalką Szarapowej w finale będzie Serena Williams. Rozstawiona z numerem 1 Amerykanka pokonała po trzysetowej walce Francuzkę Amelie Mauresmo (4) 6-7 (4-7), 7-5, 6-4 i ma szansę na trzeci z rzędu tytuł na trawiastych kortach w Londynie.

Reklama

Występująca w swoim pierwszym półfinale wielkoszlemowej imprezy Szarapowa, zanotowała aż 46 bezpośrednio wygranych piłek o 20 więcej niż Davenport, mistrzyni z 1999 roku.

Młoda tenisistka jest pierwszą Rosjanką, która dotarła do finału w Wimbledonie od czasu Olgi Morozowej w 1974 roku.

- To niesamowite - powiedziała Szarapowa. Jestem w finale mojego ulubionego turnieju Wielkiego Szlema. To jest szaleństwo. Zupełnie nie spodziewałam się, że będę tu grała tak dobrze i to już na tak wczesnym etapie mojej kariery. Jestem zdumiona.

Szarapowa, która dwa miesiące temu obchodziła 17. urodziny, jest drugą najmłodszą finalistką w historii Wimbledonu. W 1997 roku zwycięstwo w tej imprezie odniosła Szwajcarka Martina Hingis, mając 16 lat i dziewięciu miesięcy.

Przed Wimbledonem Szarapowa najdalej doszła w Wielkim Szlemie do ćwierćfinału. Udało się jej to przed miesiącem na paryskich kortach ziemnych im. Rolanda Garrosa. Przed rokiem w Londynie odpadła w czwartej rundzie.

Davenport ma na koncie trzy triumfy w tym elitarnym cyklu, ale po raz ostatni udało jej się wygrać w Australian Open cztery lata temu. 28-letnia Amerykanka prawdopodobnie rozegrała w czwartek swój ostatni mecz na londyńskiej trawie. Prawdopodobnie po tym sezonie zakończy karierę.

- To trudna porażka, ale jak tu nie przegrać z kimś tak fantastycznie dysponowanym - powiedziała Davenport. - Od drugiego seta kontrolowała przebieg meczu, a w końcówce dosłownie rozniosła mnie po korcie. Nie wiedziałam za bardzo jak mogę się jej przeciwstawić.

15. wielkoszlemowy półfinał z udziałem Davenport dwukrotnie przerywały opady deszczu. Najpierw przy stanie 15:15 w pierwszym gemie, a następnie przy 2:1 dla Rosjanki w drugim secie. Pierwsza przerwa trwała pół godziny, a kolejna 50 minut.

Ostatni raz w finale jednej z czterech najważniejszych imprez w roku Davenport wystąpiła we wrześniu 2000 roku, podczas US Open. W Nowym Jorku przegrała z Venus Williams.

W drugim półfinale, najwyżej rozstawiona w imprezie Serena Williams pokonała 6-7 (4-7), 7-5, 6-4 Francuzkę Amelie Mauresmo (4).

Po wygraniu pierwszego seta w tie-breaku, w drugim Francuzka objęła prowadzenie 3-1, jednak od tego momentu oddała rywalce cztery kolejne gemy. Wyrównała jeszcze na 5-5, ale przegrała tę partię 5-7.

Przy stanie 3-4 w drugim secie Francuzka musiała skorzystać z pomocy fizykoterapeutki, ponieważ dokuczał jej ból pleców.

Decydujący set przebiegał zgodnie z regułą własnego podania do stanu 5-4 dla Williams, która w kolejnym gemie przełamała serwis rywali, wykorzystując już pierwszy z dwóch meczboli.

- To był naprawdę ciężki mecz - stwierdziła Serena. - Jestem bardziej podekscytowana niż zwykle, bo to jest dla mnie ciężki roku. Jednak jestem tutaj i naprawdę czuje, że znów gram dobrze.

Wyniki meczów 1/2 finału

Serena Williams (USA, 1) - Amelie Mauresmo (Francja, 4) 6-7 (4-7), 7-5, 6-4

Maria Szarapowa (Rosja, 13) - Lindsay Davenport (USA, 5) 2-6, 7-6 (7-5), 6-1

Zobacz galerię zdjęć Marii Szarapowej.

INTERIA.PL/AP/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje