-
-
Czwartek, 23 czerwca 2011 (07:27)
Wimbledon: Kubot z Monfilsem w trzeciej rundzie
Łukasz Kubot zmierzy się z Francuzem Gaelem Monfilsem (nr 9.) w trzeciej rundzie wielkoszlemowego turnieju na trawiastych kortach w Wimbledonie (z pulą nagród 14,6 mln funtów). Polski tenisista w środę pewnie pokonał Chorwata Ivo Karlovica 7:6 (7-2), 6:3, 6:3.
Tenisista z Lubina, zgodnie z umową z czeskim trenerem Janem Stocesem, po każdym efektownym zwycięstwie w singlu w ważnym turnieju tańczy kankana przed zejściem z kortu. Jego zwycięstwo nad Karlovicem to był piąty mecz wygrany w Londynie, bowiem do turnieju głównego przebił się przez trzy rundy eliminacji.
W najbardziej wyrównanym pierwszym secie żaden z tenisistów nie stracił swojego serwisu, więc doszło do tie-breaka. W nim Polak zdobył ostatnie pięć punktów, od stanu 2-2.
"Mecz miał się toczyć przede wszystkim na płaszczyźnie psychicznej i na jednym przełamaniu, no i tak było. To było widać na początku - nerwówka po obu stronach, do tego obaj byliśmy trochę zaskoczeni zmianą w planie gier. Mieliśmy grać trzeci mecz, a nagle zostaliśmy przesunięci na wcześniejszą godzinę. Ja w trakcie deszczu siedziałem w domu, który tu wynajmuję podczas Wimbledonu i czekałem na znak od trenerów" - powiedział Kubot.
"W sumie przyjechałem na ostatnią chwilę i popełniłem tutaj duży błąd, bo przed meczem się dobrze nie rozgrzałem. Nawet nie zdążyłem odbić kilku piłek wcześniej. Skutki było widać w pierwszy gemach, gdy miał "break pointy", ale udało mi się wybronić z nich. Zresztą ja też nie wykorzystałem szans, natomiast kluczowy dla całego meczu był chyba tie-break. W następnych dwóch setach koncentrowałem się na wygrywaniu swojego serwisu i czekałem na jakąkolwiek szansę przy jego podaniu. Jak się pojawiły, to je wykorzystałem" - dodał.
W drugim secie Kubot przełamał serwis rywala w szóstym gemie, po chwili prowadził 5:2, po czym zakończył go wynikiem 6:3. Natomiast w trzecim kluczowy był "break" zdobyty w ósmym gemie, na 5:3.
"W trzecim secie Karlovic miał chyba najwyższy procent pierwszego serwisu. Postawił wszystko na jedną kartę i szczęśliwie się złożyło, że przy pierwszej szansie na przełamanie zagrałem fantastyczny return, właściwie typowo deblowy. Uważam, że decydująca była koncentracja i skuteczność pierwszego serwisu. Nie wkładałem w niego całej siły, lecz starałem się mocno rotować piłki i grać na jego ciało albo na forhend. Nie chciałem pozwolić złapać rytmu Karlovicovi i muszę przyznać, trochę nieskromnie, że zagrałem trzy sety fantastycznie" - stwierdził Kubot.
"Moja taktyka, którą konsekwentnie realizowałem, to było unikanie wymian przy własnym serwisie, bo on potrafi odgrywać niewygodne piłki slajsem. W jego gemach czekałem na jego drugi serwis, po czym returnowałem mu w środek kortu długie piłki w nogi. Czasem, jak byłem spóźniony, trafiałem w linię, ale to normalne. Przy jego potężnym pierwszym podaniu mogłem się tylko wykazać refleksem bramkarza przy rzucie karnym. Pomogło mi w tym doświadczenie z debla. Jestem zadowolony, że wykorzystałem minimalny czas na korcie do odniesienia zwycięstwa. To ważne, bo teraz mam więcej czasu na regenerację przed kolejnym meczem" - dodał.
W czwartek po południu Polak rozpocznie występ w deblu razem z 39-letnim Markiem Knowlesem z Wysp Bahama (jego stały partner Austriak Oliver Marach zrezygnował z gry w Wimbledonie). Rywalami pary rozstawionej z numerem dziesiątym będą Australijczyk Chris Guccione i Kanadyjczyk Adil Shamasdin.
Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis
Zobacz również
-
Andrzej Kapaś (AZS Poznań) zagra w finale Pozbruk Open 2012, międzynarodowego turnieju tenisowego zaliczanego do cyklu ITF Futures (pula nagród 15 tys. dolarów) rozgrywanego w Sobocie k.... więcej
-
Polecamy
Polecamy
-
- To już drugi dobry mecz Perqiusa z Wasilewskim na... więcej
-
Rozgrywająca CCC Polkowice Sharnee Zoll, występująca... więcej
-
- Mam nadzieję, że przerwa z powodu kontuzji barku tym... więcej
-
- Wygraliśmy bez straty gola, ale dla mnie jeszcze... więcej
-
Co miał oznaczać gest do kamery, jaki wykonał w... więcej
-
Rekordowa liczba około 150 osób weszła w sobotę na... więcej
-
-
Dziś w Interia.pl
-
Sport
-
Euro 2012
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
Euro 2012
-
Euro 2012
-
Sport
-
Euro 2012
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
Sport
-
Rozrywka
-
Fakty
-
Euro 2012
-
www.rmf24.pl
-
-
Narzędzia






Wasze komentarze (9)
Dodaj komentarz~(L)aszlo -
Zgłoś do usunięcia Link
No to Kubot czas sie porzegnac z Wimbledonem. A jezeli tak lubisz trawiaste nawierzhnie to sobie w ogrodku skos trawe.
~Luka -
Zgłoś do usunięcia Link
Brawo! Powodzenia Łukasz! W końcu mamy dobrego tenisistę...
~m. -
Zgłoś do usunięcia Link
3mam kciuki! Ale tego kankana sobie odpusc stary...wyglada naprawde zalosnie...
~ff -
Zgłoś do usunięcia Link
Kubota to nie klapki, to styl życia
~john_doe -
Zgłoś do usunięcia Link
Brawo Ivo ze swoim serwisem na trawie jest grożny oby z Gaelem też poszło tak gładko :)
~kibic -
Zgłoś do usunięcia Link
Dajesz Kubot !