Wiktorowski: Wybrałem najsilniejszą kadrę

Tomasz Wiktorowski powołał Agnieszkę Radwańską, Martę Domachowską, Klaudię Jans i Alicję Rosolską na spotkanie z Hiszpanią. To najmocniejszy obecnie skład, jaki mógł wystawić kapitan reprezentacji Polski startującej w tenisowych rozgrywkach o Fed Cup.

- Na pewno to najsilniejszy skład, w jakim możemy zagrać z Hiszpankami, przynajmniej na obecną chwilę. Przeciąga się przerwa zdrowotna Urszuli Radwańskiej, która wciąż leczy kontuzję kręgosłupa, więc na drugiej rakiecie, obok Agnieszki, zagra w singlu Marta, podobnie jak w lutym w Bydgoszczy - powiedział Wiktorowski.

Reklama

Kapitan polskiej drużyny w marcu obserwował występy Polek w dużych turniejach WTA w Indian Wells i Miami.

- Obserwowałem z bliska nie tylko nasze zawodniczki, ale także Hiszpanki, które radziły sobie tam dość dobrze. Na pewno najwyższą dyspozycję ze wszystkich prezentuje obecnie Agnieszka, co daje nadzieję na dwa punkty w singlu, bo uważam, że powinna poradzić sobie w obydwu meczach z rywalkami. Myślę, że mimo ostatnich słabszych wyników groźna będzie również Marta, która moim zdaniem ma duży potencjał i doświadczenie. Fed Cup rządzi się nieco innymi prawami, więc może zdobyć też przynajmniej jeden punkt na drugiej rakiecie - powiedział Wiktorowski.

- To może się okazać kluczowe, bo Hiszpanki mają bardzo mocny debel, więc ciężko będzie o trzeci punkt przy stanie 2:2, dlatego dobrze byłoby zdobyć decydujący punkt, w którymś z meczów Marty. Na razie jednak nie ma sensu gdybać, zobaczymy jak się potoczy spotkanie, ale jesteśmy przygotowani na każdą ewentualność, jak choćby to, że przy 2-2 o zwycięstwo będą walczyć Klaudia i Ala - dodał.

Rywalizacja toczyć się będzie na korcie twardym o nawierzchni typu Taraflex w hali SKT Sopot, a jeszcze nie wiadomo w jakim składzie wystąpi drużyna Hiszpanii, a termin ogłoszenia nazwisk czterech nominowanych zawodniczek upływa we wtorek o północy.

- Patrząc na ostatnie wyniki i miejsca w rankingu, to sądzę, że liderką Hiszpanek będzie Maria-Jose Martinez-Sanchez, a numerem dwa w singlu Carla Suarez-Navarro lub Anabel Medina-Garrigues. Co do debla, to mają w kim wybierać. Mozę zagrać zarówno Medina-Garrigues czy Martinez-Sanchez, ale równie dobrze Nuria Llagostera-Vives czy Virginia Ruano-Pascual. Na pewno mają trochę więcej możliwości do przesunięć, niż ja, choć należy pamiętać, że Agnieszka czy Marta również dobrze spisują się w deblu - powiedział Wiktorowski.

Przed blisko dwoma miesiącami w Bydgoszczy polskie tenisistki przegrały w pierwszej rundzie z Belgią 2-3, a Hiszpanki w tym samym terminie poniosły porażkę w takim samym stosunku z Australijkami w Adelajdzie. Teraz obydwa zespoły zmierzą się w barażu o utrzymanie w Grupie Światowej II na przyszły rok. Spotkają się po raz pierwszy w historii.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: kadr | Fed | kapitan | Tomasz Wiktorowski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje