-
-
Poniedziałek, 30 maja 2011 (09:52)
W maju Paryż rozkwita, podobnie paryżanki
Paryżanie twierdzą, że nie ma lepszego miesiąca, by odwiedzać ich miasto, niż maj. Pewnie dlatego właśnie w drugiej połowie tego miesiąca rozgrywany jest wielkoszlemowy turniej na kortach ziemnych im. Rolanda Garrosa (z pulą nagród 17,052 mln euro).
Właśnie teraz liczne skwery i ogródki stolicy Francji zielenią się, zakwitają kasztany i magnolie, co jeszcze bardziej upiększa stylową architekturę i dodaje uroku artystycznemu klimatowi miasta.
Paryż to, obok Wenecji, jedna z ulubionych metropolii odwiedzanych przez zakochanych, romantyków, ale i rodziny z dziećmi. Właśnie teraz jeszcze nie ma upałów, a słoneczna pogoda zachęca do długich spacerów wąskimi uliczkami Montmartre'u, wdrapania się na szczyt Wieży Eiffela czy też robienia zakupów w eleganckich butikach na wiecznie obleganej alei Champs Elysees.
Maurice Chevalier kiedyś powiedział: "gdy w maju zakwitają kasztany, wraz z nimi rozkwitają paryżanki, odsłaniając przed budzącym się do życia światem pełnię swych wdzięków". Trudno się nie zgodzić ze słowami legendarnego piosenkarza, który często powtarzał, że "kobiety trzeba kochać w każdym wieku, zwłaszcza XX" - choć tu należałoby dodać na końcu rzymską "jedynkę".
Na majestatycznych ulicach i alejach, na wiekowych kortach w Lasku Bulońskim czy też w zatłoczonych wagonikach metra, nie sposób nie dostrzec kusząco rozpiętych dekoltów, coraz cieńszych zwiewnych tkanin strojów czy krótszych spódnic odsłaniających nogi. Jedyne, co nie pasuje do wiosennego nastroju, to kozaki, długości do pół łydki, a często sięgające wręcz kolan, z którymi paryżanki ponoć z trudem rozstają się nawet w lecie.
Francuska piosenkarka młodego pokolenia Alize kilka lat temu śpiewała wpadającą w ucho piosenkę o romansie w metrze, który staje się początkiem poważniejszej znajomości. Natomiast Charles Aznavour, w jednej ze swoich starych piosenek przekonywał, że można się zakochać na chwilę w pięknych oczach wypatrzonych na peronie podziemnej kolejki.
Na korty im. Rolanda Garrosa można dojechać żółtą linią numer 10, której trasa przecina poziomo Paryż między Gare d'Austerlitz i Boulogne. Zazwyczaj jej zachodni kraniec nie jest zbytnio uczęszczany, poza dwoma tygodniami na przełomie maja i czerwca, kiedy pociągi pękają w szwach od nadmiaru kibiców tenisowych.
Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis
Zobacz również
-
Bułgar Nikołaj Michajłow, jeżdżący w barwach CCC Polsat Polkowice, wygrał w sobotę w Karpaczu jubileuszowy, 20. kolarski wyścig Bałtyk - Karkonosze. O jego sukcesie przesądziły dwa... więcej
-
Polecamy
Polecamy
-
Rozgrywająca CCC Polkowice Sharnee Zoll, występująca... więcej
-
- Mam nadzieję, że przerwa z powodu kontuzji barku tym... więcej
-
- Wygraliśmy bez straty gola, ale dla mnie jeszcze... więcej
-
Co miał oznaczać gest do kamery, jaki wykonał w... więcej
-
Rekordowa liczba około 150 osób weszła w sobotę na... więcej
-
Radosław Kawęcki (Korner Zielona Góra) zdobył złoty... więcej
-
-
Dziś w Interia.pl
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
Euro 2012
-
Euro 2012
-
Sport
-
Euro 2012
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
Sport
-
Rozrywka
-
Fakty
-
Euro 2012
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
Euro 2012
-
-
Narzędzia






Twój komentarz może być pierwszy
Zaloguj się lub Załóż Konto Interia i korzystaj z dodatkowych opcji.
Piszesz jako Gość