Uśmiech Wozniacki, kontuzja Fibaka

Liderka rankingu tenisistek Caroline Wozniacki z uśmiechem na twarzy wygrywała tie-breaki i spotykała się z kibicami podczas challengera ATP Pekao Szczecin Open (z pulą nagród 106,5 tys. euro). Kontuzji nogi w pojedynku mikstów doznał Wojciech Fibak.

Zwieńczeniem ponad trzygodzinnej wizyty Dunki polskiego pochodzenia na obiekcie SKT przy Al. Wojska Polskiego 127 były pojedynki w grze mieszanej rozgrywane na korcie centralnym. Poprzedzały one finał debla, w którym Marcin Gawron i Andriej Kapaś zmierzyli się z duetem z Kazachstanu Andriej Gołubiew i Jurij Szukin.

Reklama

Partnerem ubranej w żółtą, nieco przydużą bluzę Wozniacki w pierwszym meczu mikstów był aktor Robert Rozmus, rzucający się w oczy za sprawą jaskrawej różowej koszulki polo. Po drugiej stronie siatki stanął były tenisista Wojciech Fibak i piosenkarka jazzowa Urszula Dudziak.

Duet Wozniacki-Rozmus szybko objął prowadzenie 4-0, zanim rozstrzygnął na swoją korzyść tie-breakową rozgrywkę wynikiem 7-5. Chwilę później aktora zastąpił były hokeista Mariusz Czerkawski.

Jednak przy stanie 2-2 Rozmus wrócił na kort, jako zmiennik Fibaka, który po niefortunnym zderzeniu ze swoją partnerką stłukł mięsień uda i nie mógł dalej grać, mimo intensywnych zabiegów masażysty. Liderka rankingu WTA Tour i hokeista grający jeszcze kilka lat temu w lidze NHL wygrali 7-3.

Na koniec wieczornych meczów pokazowych Wozniacki rozegrała dwa tie-breaki z Patrykiem Surmackim, który wylicytował taką możliwość za sumę 21 tysięcy złotych. Cała kwota zasiliła konto Zachodniopomorskiego Hospicjum dla Dzieci. Tenisista-amator długo nie mógł złapać właściwego rytmu i zdecydowanie przegrał pierwszą rozgrywkę, ale już w drugiej okazał się, ku własnemu zdziwieniu, minimalnie leszy od numeru jeden na świecie.

Na trybunach kortu centralnego, mogącego pomieścić ponad trzy tysiące widzów, był niemal komplet.

Wozniacki pojawiła się na obiekcie SKT około godziny 16, a tuż po obiedzie odpowiadała na pytania dziennikarzy. Zdążyła też rozdać kilkaset autografów, a także pokroić urodzinowy tort jednego ze sponsorów turnieju, duńskiej sieci marketów, która zaprosiła ją do Szczecina.

Po tych "obowiązkach" mogła poświęcić się już tenisowi, a dokładnie dzieciom z miejscowej szkółki "Promasters" oraz niepełnosprawnej młodzieży z klubu Start Szczecin. Po południu odebrała honorowe członkostwo i miała okazję ponad pół godziny rozmawiać z młodymi zawodnikami cierpiącymi na porażenie mózgowe.

Wozniacki już w listopadzie rozpoczęła współpracę z Polskim Komitetem Paraolimpijskim, a niedawno nagrała teledysk do śpiewanej przez siebie piosenki. W Szczecinie nie chciała jednak zademonstrować siły swojego głosu.

- Mam nadzieję, że już niedługo wszyscy będą mieli okazję obejrzeć teledysk. To jedna z form pomocy dla dzieci dotkniętych przez los, którym staram się pomagać, jak tylko mogę - tłumaczyła tenisistka z Odense.

Wieczorem Wozniacki opuści Szczecin. W niedzielę przed południem pojawi się w Toruniu, gdzie podpisze list intencyjny o utworzeniu w województwie kujawsko-pomorskim Akademii Tenisowej Karoliny Woźniackiej, a po godzinie 16 przyjedzie do Bydgoszczy. Tam, na kortach Klubu Sportowego Centrum przy ulicy Nowotoruńskiej 8, wręczy nagrody zwycięzcom turnieju dla dziewcząt i chłopców.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: kontuzje | Wojciech Fibak

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje