Szwajcar Roger Federer pewnie zmierza po szósty tytuł w wielkoszlemowym turnieju US Open (z pulą nagród 21,6 mln dol.), w którym nie poniósł porażki od 2004 roku. W szóstym z rzędu finale na twardych kortach w Nowym Jorku lider rankingu tenisistów zmierzy się z Argentyńczykiem Juanem Martinem del Potro, rozstawionym z numerem szóstym.

Zdjęcie

Roger Federer /AFP
Roger Federer
/AFP
Tenisista z Bazylei w poniedziałek po raz 21. wystąpi w pojedynku o tytuł w jednej z czterech najważniejszych imprez w sezonie, a tym razem osiągnął go w nowojorskim US Open.

Federer wygrał w drugim niedzielnym półfinale 7:6 (7-3), 7:5, 7:5 z Serbem Novakiem Djokovicem (nr 4.), po dwóch godzinach i 44 minutach gry. W ten sposób ponownie poprawił jeden z tenisowych rekordów - po raz 21. w karierze wystąpi w wielkoszlemowym finale.

Wygrał dotychczas 15 z nich, a poniósł pięć porażek, w tym wszystkie z Hiszpanem Rafaelem Nadalem. Drugi w klasyfikacji wszech czasów jest Ivan Lendl, urodzony w Czechosłowacji, ale przez większość kariery reprezentujący barwy USA - 19 finałów (8-11).

Reklama

15 tytułów wywalczonych w jednym z czterech najważniejszych turniejów w sezonie to także rekord należący do tenisisty z Bazylei, a ustanowił go w lipcu w Wimbledonie. Miesiąc wcześniej wyrównał osiągniecie Amerykanina Pete'a Samprasa triumfując po raz pierwszy na kortach ziemnych im. Rolanda Garrosa w Paryżu.

Poza pięcioma zwycięstwami w US Open (2004-08), ma w dorobku także sześć tytułów z wimbledońskiej trawy (2003-07 i 2009) oraz trzy wywalczone w Australian Open (2004, 2006-07). Wciąż jednak nie udało mu się zdobyć Wielkiego Szlema, choć wygrywał trzy z czterech turniejów już trzykrotnie: w 2004 roku odpadł w trzeciej rundzie Roland Garros, a w latach 2006-07 przegrywał w paryskim finale z Nadalem.

Także w tym sezonie szansy na powtórzenie osiągnięcia legendarnego Australijczyka Roda Lavera (zdobył Wielkiego Szlema dwukrotnie w latach 60.) pozbawił go Nadal, pokonując go w decydującym pojedynku w Australian Open. Teraz, po zwycięstwach w Paryżu i Londynie, w poniedziałek na jego drodze stanie del Potro.

Argentyńczyk zaskakująco łatwo wyeliminował w niedzielę, w ciągu dwóch godzin i 20 minut, Nadala (nr 3.) 6:2, 6:2, 6:2 i po raz pierwszy w karierze wystąpi w wielkoszlemowym finale. Dotychczas jego najlepszym wynikiem był półfinał, osiągnięty w tym roku w Roland Garros, gdzie musiał uznać wyższość Federera. Zresztą Szwajcar był od niego lepszy we wszystkich sześciu dotychczasowych spotkaniach.

Wyniki spotkań 1/2 finału gry pojedynczej mężczyzn:

Roger Federer (Szwajcaria, 1) - Novak Djokovic (Serbia, 4) 7:6 (7-3), 7:5, 7:5

Juan Martin del Potro (Argentyna, 6) - Rafael Nadal (Hiszpania, 3) 6:2, 6:2, 6:2.

Klasyfikacja wszech czasów (kolejno: liczba wielkoszlemowych finałów, bilans zwycięstw i porażek, skuteczność w procentach):

Roger Federer (Szwajcaria) 21* 15- 5 75 proc.

Ivan Lendl (Czechosłowacja/USA) 19 8-11 42,1

Pete Sampras (USA) 18 14- 4 77,8

Rod Laver (Australia) 17 11- 6 64,7

Bjoern Borg (Szwecja) 16 11- 5 68,8

Ken Rosewall (Australia) 16 8- 8 50

Roy Emerson (Australia) 15 12- 3 80

Bill Tilden (USA) 15 10- 5 66,7

Andre Agassi (USA) 15 8- 7 53,3

Jimmy Connors (USA) 15 8- 7 53,3

* uwzględniony finał US Open 2009, który zostanie rozegrany w poniedziałek.

Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Memoriał Żylewicza - Pyrek nadal bez minimum na igrzyska

    Tyczkarce Monice Pyrek nie udało się osiągnąć w Gdańsku w jubileuszowym 40. Lekkoatletycznym Memoriale Józefa Żylewicza minimum uprawniającego do startu w igrzyskach olimpijskich w... więcej