Urszula Radwańska przegrała w środę z Serbką Bojaną Jovanovski, rozstawioną z numerem ósmym, 6:1, 5:7, 4:6 w 1/8 finału turnieju WTA Tour na twardych kortach w Kuala Lumpur (z pulą nagród 220 tys. dol.). Polska tenisistka wystąpiła z "dziką kartą".

Zdjęcie

Urszula Radwańska /AFP
Urszula Radwańska
/AFP
To było ich drugie spotkanie i to drugie w odstępie niespełna trzech tygodni. Poprzednio trafiły na siebie w kwalifikacjach większej imprezy WTA w Dubaju, a lepsza była Jovanovski, która tie-breaka w trzecim secie wygrała wówczas 13-11, broniąc wcześniej cztery meczbole.

W środę krakowianka prowadziła w drugim secie 4:2, dzięki jednemu przełamaniu serwisu rywalki, ale Serbka zdołała wyjść z opresji.

Po regulaminowej przerwie na odpoczynek młodsza z sióstr Radwańskich ponowie wyszła na kort, tym razem w deblu z Kai-Chen Chang z Tajwanu. W ćwierćfinale przegrały z Noppawan Lertcheewakarn z Tajlandii i Australijką Jessicą Moore 2:6, 4:6.

Reklama

Wyniki środowych spotkań:

1/8 finału gry pojedynczej

Bojana Jovanovski (Serbia, 8) - Urszula Radwańska (Polska) 1:6, 7:5, 6:4

1/4 finału gry podwójnej

Noppawan Lertcheewakarn, Jessica Moore (Tajlandia, Australia) - Kai-Chen Chang, Urszula Radwańska (Tajwan, Polska) 6:2, 6:4

Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Błaszczykowski: Wrócimy do Polski w dobrych humorach

    - Gratulujemy Perquisowi, że strzelił pierwszego gola. w kadrze Wiemy, jak ciężki okres przeszedł. Trudno mu było wrócić, ale chłopak ma charakter, pokazał, że możemy na niego liczyć... więcej