19-letnia polska tenisistka Urszula Radwańska zmierzy się w nocy z poniedziałku na wtorek z liderką rankingu WTA Tour Amerykanką Sereną Williams w pierwszej rundzie wielkoszlemowego turnieju Australian Open (z pulą nagród 22,14 mln dol. austral.).

Pojedynek ten został wyznaczony jako drugi na korcie centralnym Melbourne Park noszącym imię Australijczyka Roda Lavera, który jako jedyny tenisista w historii sięgnął w latach 60. po Wielkiego Szlema (wygrał cztery najważniejsze turnieje w jednym sezonie) i to dwukrotnie. Przed Polką i Amerykanką zagrają tam Australijka Samantha Stosur (nr 13.) i Chinka Xinyun Han.

- Z jednej strony wylosowanie Sereny to dla każdej rywalki raczej mało szczęśliwe wydarzenie, ale z drugiej to zawsze szansa na wielki wynik i rozgłos, jeśli uda się ją pokonać, a niewielu się to udaje. Pierwsza runda największych turniejów zawsze jest trudna dla najwyżej rozstawionych, wiec jeśli Ula mogłaby sprawić niespodziankę, to chyba właśnie zanim Serena się rozkręci w turnieju - powiedział menedżer krakowskich sióstr Viktor Archutowski.

- Ula wychodzi na kort bez żadnego ciśnienia, bo przegrać z którąś z sióstr Williams to żaden wstyd. Być może dzięki temu, że przez wszystkich jest skazana na pożarcie, uda jej się uniknąć niepotrzebnych nerwów i nie będzie się spinać. Już raz grała z Sereną i pokazała bardzo dobry tenis i się jej nie przestraszyła, wiec jestem dobrej myśli - dodał Archutowski.

Reklama

Jedyny, jak dotychczas, pojedynek stoczyły w czerwcu 2008 roku w drugiej rundzie Wimbledonu. Na trawiastej nawierzchni Radwańska zadebiutowała w Wielkim Szlemie dzięki "dzikiej karcie" jaką otrzymała za triumf w rywalizacji juniorek rok wcześniej. Wówczas Amerykanka nie bez trudu wygrała 6:4, 6:4.

Nie trzeba sprawdzać notowań bukmacherów, żeby się zorientować, która z zawodniczek jest faworytką pojedynku w pierwszej rundzie. 28-letnia Williams jest numerem jeden na świecie, ma w dorobku 35 tytułów w singlu, w tym 11 wielkoszlemowych, a na korcie zarobiła ponad 28,5 miliona dolarów.

Amerykanka broni tytułu wywalczonego w Australian Open przed rokiem, a także ma szanse na odniesienie tu piątego zwycięstwa, bowiem była też najlepsza w latach 2003, 2005 i 2007.

- Jak widać Melbourne jest szczęśliwe dla Sereny w latach nieparzystych, a mamy rok 2010, więc prawem serii nie powinna tym razem tu zwyciężyć. Być może przyczyni się do tego właśnie Urszula, która jest zdrowa. Od kilku dni Williams ma problemy z kolanem, więc raczej nie powinna grać na sto procent możliwości w pierwszej rundzie. W takiej sytuacji zawodniczki podświadomie obawiają się, żeby nie pogorszyć swojego stanu zdrowia, więc starają się wygrywać mecze jak najmniejszym nakładem sił. To otwiera cień szansy na sprawienie niespodzianki przez Ulę - powiedział Archutowski.

W poniedziałek na stronie internetowej WTA Tour pojawił się artykuł o Urszuli w rubryce o znamiennym tytule "Powinniście ją poznać". Można w nim znaleźć krótką rozmówkę przeprowadzoną z polską tenisistką w ubiegłym tygodniu w Sydney, gdzie odpadła w decydującej rundzie eliminacji do turnieju głównego.

Znamienne jest, że przedstawiana jest jako młodsza siostra, żyjąca w cieniu Agnieszki, ale zarazem jako równie ważny element "rodzinnego biznesu" Radwańskich. Na pytanie o tenisowy wzór Urszula odpowiada: - Wciąż bardzo lubię grę Sereny Williams, ale teraz nie mam idolki, na której bym się wzorowała. Z zawodniczek, które zakończyły już karierę, dopingowałam zawsze Steffi Graf.

We wtorek pierwszy mecz w turnieju rozegra Agnieszka Radwańska, a rywalką rozstawionej z numerem dziesiątym tenisistki będzie Niemka Tatjana Malek. Będzie to piąte spotkanie na korcie numer dwa.

Wcześniej o awans do drugiej rundy, na korcie numer 14., będzie też walczył Łukasz Kubot z Niemcem Mishą Zverevem.

Czytaj także:

Sensacyjna porażka Szarapowej

Nadal bez straty seta rozpoczął obronę tytułu

Zobacz terminarz wtorkowych meczów w Australian Open

Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Czechy - Izrael 2:1 w meczu towarzyskim

    Czesi, grupowy rywal Polaków w piłkarskich mistrzostwach Europy, pokonali Izrael 2:1 w meczu towarzyskim rozegranym w austriackim Hartbergu. Strzelcami bramek dla zwycięzców byli Milan Baros z... więcej