Od trzech lat o większą sprawiedliwość w ocenie wydarzeń na korcie w wielkoszlemowym turnieju w Wimbledonie dba elektroniczny system "Hawk Eye". W tym czasie na dwóch głównych arenach został wykorzystany 444 razy i wykazał 131 błędnych decyzji sędziów.

Kiedy tenisiści i arbitrzy nie są zgodni w ocenie sytuacji, mogą zwrócić się o pomoc do elektronicznej aparatury, która precyzyjnie wskaże, czy piłka była na aucie, czy trafiła w kort.

System "sokole oko" coraz częściej stosowany jest też na innych imprezach tenisowych, m.in. w wielkoszlemowych Australian Open i US Open.

Wimbledon jest najstarszym i najbardziej prestiżowym turniejem na świecie. Jego rangę dodatkowo podnosi specyficzna, najszybsza z nawierzchni, na której gra się tylko przez cztery tygodnie w roku. Tegoroczna edycja turnieju rozpoczyna się w poniedziałek.

Reklama

Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Dramat Łukasza Fabiańskiego! Polski bramkarz nie pojedzie na Euro

    Zbyt poważna okazała się kontuzja, jakiej doznał Łukasz Fabiański na zgrupowaniu reprezentacji Polski w Lienz. Bramkarz Arsenalu z przyczyn zdrowotnych nie pojedzie z drużyną Franciszka... więcej