-
-
Środa, 26 października 2011 (08:06)
Trener Radwańskiej: Nie chcę usprawiedliwiać Agnieszki
- Nie chcę w żaden sposób usprawiedliwiać czy tłumaczyć Agnieszki. Analizuję ten mecz i próbuję ustalić, gdzie tkwiła przyczyna porażki - powiedział Tomasz Wiktorowski, kapitan reprezentacji Polski w Pucharze Federacji, od lipca pomagający Radwańskiej jako trener.
- Po meczu nie miałem jeszcze okazji porozmawiać dłużej z Agnieszką. Mam wrażenie, że od czwartego gema w drugim secie wyraźnie zaczęła ją boleć ręka i od tego momentu podejmowała decyzje jak w kasynie, czyli czarne-czerwone. Stad podejmowanie przez nią dużego ryzyka w wielu wymianach. Pod koniec wyglądało też, jakby jej trochę zabrakło powietrza, jakby jej nogi trochę stanęły - stwierdził jej opiekun w Turcji.
. Być może odbiła się gonitwa do ubiegłego tygodnia o ostatnie miejsce w mistrzostwach WTA. W sumie w tym miesiącu wygrała dwa duże turnieje w Tokio i Pekinie, a o prawo gry w Stambule walczyła do samego końca w Moskwie. Większość z tych dziewczyn miała trochę więcej czasu na odpoczynek, więc mogą mieć większy zapas energii. Wydaje mi się jednak, że kluczowy był ból w barku.
- Dzisiaj mamy dzień na odpoczynek i przygotowanie do kolejnego meczu. W nim Agnieszka będzie musiała dać z siebie absolutnie wszystko. To mistrzostwa WTA, tu gra osiem najlepszych tenisistek świata, więc nie ma szans na łatwe zwycięstwa i nikt nie oddaje punktów za darmo. Z Wierą Zwonariewą szanse są chyba pół na pół, jeśli będzie skoncentrowana na 100 procent, to mecz może się zakończyć w każdą stronę. Natomiast bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie Petra Kvitova, bo nie dała dziś Wierze zbyt wielu okazji do rozwinięcia skrzydeł. Czeszka grała bardzo solidnie i niesamowicie szybką piłką, wykorzystując przy tym atut lewej ręki - dodał Wiktorowski.
- Trudno być zadowolonym z tego meczu, bo Karolina nie grała tak, jak powinna. Przede wszystkim to Agnieszka prowadziła grę, to ona dyktowała warunki i narzucała tempo wymian, które wygrywała w znacznej mierze głową i sprytem. Karolina zbyt często grała pasywnie, zbyt często cofała się za linię główną, zamiast wchodzić w kort i atakować - powiedział Piotr Wozniacki, trener i ojciec Caroline.
- Agnieszka miała problemy z barkiem, a mimo to potrafiła grać bardziej agresywnie, atakowała nawet wysokie piłki, choć to musiało jej przecież sprawiać duży ból. Widać, że jest w formie, co udowodniła niedawno odnosząc wielkie zwycięstwa w Tokio i Pekinie. We wtorek świetnie wykorzystywała zbyt defensywną grę Karoliny i jej niezdecydowanie. Kiedy miała w ręku setbole, albo zaczynała gemy od stanu 30-0, powinna zamknąć oczy i użyć całej siły, żeby kończyć wymiany, a nie czekać aż Agnieszka popełni błąd. W końcu jest numerem jeden na świecie, więc powinna to na każdym kroku udowadniać, a nie grać pasywnie, licząc na łatwe punkty - stwierdził ojciec reprezentantki Danii.
Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis
Zobacz również
-
Tenisiści Serbii pokonali Czechów w finale drużynowych mistrzostw świata ATP Tour w Duesseldorfie i po raz drugi zdobyli tytuł. Przed rywalizacją deblistów prowadzą 2:0 i ostatni mecz nie... więcej
-
Polecamy
Polecamy
-
Radosław Kawęcki (Korner Zielona Góra) zdobył złoty... więcej
-
Mocny strzał głową Damiena Perquisa w prawy róg dał... więcej
-
Belg Thomas De Gendt z ekipy Vacansoleil wygrał po... więcej
-
Nicolas Almagro pokonał Amerykanina Briana Bakera 6:3,... więcej
-
Agnieszka Radwańska pokonała Rumunkę Simonę Halep... więcej
-
Zbyt poważna okazała się kontuzja, jakiej doznał... więcej
-
-
Dziś w Interia.pl
-
Sport
-
Euro 2012
-
Euro 2012
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
Euro 2012
-
Euro 2012
-
Euro 2012
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
Teletydzien
-
Sport
-
Sport
-
Sport
-
-
Narzędzia






Wasze komentarze (29)
Dodaj komentarz~maniek -
Zgłoś do usunięcia Link
AGA mnie się mecz podobał,nie musisz się wstydzić,w ogóle to jesteś jedną z najlepszych tenisistek
~anjski -
Zgłoś do usunięcia Link
Agnieszko, nie przymuj sie, ze przegralas. I tak jestes Wielka. Chcialbym byc 8 na swiecie w czymkolwiek.
~OLEK -
Zgłoś do usunięcia Link
Radwańska to CIENIASKA jest,była i będzie !!! W Tokjo i Pekinie "wygrała" bo pozostałe odpuściły sobie i odpoczywały do turnieju masters ! A teraz znów tzw. KONTUZJA" !!!
~Bronek -
Zgłoś do usunięcia Link
Dlaczego uparcie z jakaś chorą manierą piszecie Caroline Wozniacki. Przecież sama Karolina wielokrotonie mówiła w wywiadach, żeby jej imię i nazwisko pisać po polsku. A więc Karolina Woźniacka. Co to za uparty typ - autor tego tekstu o snobistycznych a moze po prostu zwykłych kompleksach uzywa ciagle takiej formy. Czy nie powinniśmy być dumni, że w końcu Polka z krwi i kości jest w tej chwili najlepsza zawodniczka na świecie!?
~Jan -
Zgłoś do usunięcia Link
Ile ta Isia ma lat bo na zdjęciu jakby ok.40? To i tak dobrze gra.
~kamilkalub -
Zgłoś do usunięcia Link
oglądałam mecz i trochę mi szkoda że przegrała, a była blisko, chodź zastanawia mnie jedna rzecz jak przegrywa mecz to zawsze ją nagle bark boli, a dlaczego nigdy ją nie boli jak wygrywa ?! Moim zdaniem to tylko wymówka
~friends will be friends -
Zgłoś do usunięcia Link
Po prostu, Isia jest przyjaciółką Woźniackiej i dlatego nie chciała jej zrobić przykrości i z nią wygrać, choć miała ją prawie na widelcu. W drugim secie mogła spokojnie wygrywać już z 3-0 i mieć swój serwis na 4-0
~Licho znający się... -
Zgłoś do usunięcia Link
Radwańska przegrywa głównie przez kiepski pierwszy serwis.
~AP z Łodzi -
Zgłoś do usunięcia Link
Inteligentna,fajna dziewczyna,ale Bozia nie dała warunków fizycznych.Dlatego może wygrywać tylko sporadycznie.
~Ola9854 -
Zgłoś do usunięcia Link
Dunka była lepsza i tyle