-
-
Poniedziałek, 23 listopada 2009 (08:35)
Trener deblistów: Polacy mogą wygrać
Trener Mariusza Fyrstenberga i Marcina Matkowskiego Radosław Szymanik uważa, że polscy tenisiści mogą nawet wygrać kończącym sezon turniej ATP World Tour Finals w Londynie. W pierwszym meczu niespodziewanie pokonali debel rozstawiony z numerem jeden - Kanadyjczyka Daniela Nestora i Serba Nenada Zimonjicia 6:4, 6:4.
- Założeń nie było żadnych. Przyjechaliśmy jako ósma para, kwalifikując się w ostatniej chwili, w ostatnim turnieju, więc wszystko, co ugramy tutaj, będzie na plus. Jeśli Mariusz i Marcin zagrają jeszcze cztery mecze, takie jak w niedzielę, to myślę, że są w stanie wygrać turniej - powiedział trener deblistów Radosław Szymanik.
- Kluczem do tego zwycięstwa był return. Powodował, że Nestor i Zimonjić cały czas musieli serwować ponadprzeciętnie, a nie udawało im się to. A drugą rzeczą, którą Mariusz i Marcin wykorzystywali w stu procentach, był serwis. Dzięki niemu tamci byli pod presją. Stąd się brały częste błędy przy returnie i łatwe punkty dla nas - podkreślił Szymanik.
Od wrześniowego spotkania w Pucharze Davisa, wygranego w Liverpoolu z Anglią 3:2, kapitan reprezentacji narodowej towarzyszy deblistom jako trener. Ma pomóc im w ustabilizowaniu formy i prawdopodobnie ta współpraca zostanie przedłużona na przyszły sezon.
- Gdy ma się 27-28 lat nie da się wielu rzeczy zmienić. Można zmieniać tylko detale i nad nimi właśnie teraz pracujemy. Przede wszystkim nad pewnością siebie. Nad tym, że to przeciwnicy mają się bać i wychodzić na kort nie z pozycji siły. Następna rzecz, to cały czas rozwijamy grę przy siatce - powiedział Szymanik.
- Brakuje takich rzeczy, które są przełomowe: ciężko wybronione woleje i po nich wygrane akcje. To buduje pewność siebie. To jest drugi element, nad którym będziemy pracowali. Trzecia rzecz, która jeszcze zostaje nam do poprawienia, to są returny. One muszą bardzo dobrze funkcjonować w każdym meczu, wtedy możemy liczyć na pierwszą trójkę w rankingu - dodał.
Polscy tenisiści przed kończącym się sezonem zapowiadali, że celują w pierwszą trójkę rankingu deblowego, ale przez pierwszą połowę roku nie wiodło im się najlepiej. Dopiero udana końcówka rywalizacji pozwoliła im awansować do turnieju masters.
- Ostatnie mecze grane były w hali, a to ich ulubione miejsce. Największe sukcesy właśnie odnoszą w hali. Czują się tam swobodnie. Po drugie i w Liverpoolu i tutaj jest identyczna nawierzchnia. Ta sama firma przygotowała kort, ta sama szybkość i właśnie taką nawierzchnię będziemy chcieli mieć na najbliższy Puchar Davisa przeciwko Finlandii - podkreślił Szymanik.
Polacy po raz trzeci występują w gronie ośmiu najlepszych par sezonu i po raz trzeci zakwalifikowali się w ostatniej chwili. W 2006 roku odpadli po trzech porażkach w fazie grupowej, a w ubiegłym roku po dwóch zwycięstwach przeszli dalej, ale przegrali w półfinale.
- Za każdym razem pokazali, że potrafią grać pod presją. To samo było w Liverpoolu, gdzie przeciwko nam był Andy Murray i hala z pięcioma tysiącami miejsc. Tu w Londynie było jeszcze więcej ludzi, bo hala była zapełniona chyba w 90 procentach i to o godzinie 12.30, co się nie zdarza w innych turniejach debla. Mariusz i Marcin lubią grać dla publiczności. Kiedy jest show, kiedy coś się dzieje, to potrafią rozwinąć skrzydła - zakończył Szymanik.
Czytaj także:
Sensacyjny początek Fyrstenberga i Matkowskiego
Wygrane Federera i Murraya w Londynie
Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis
Zobacz również
-
Agnieszka Radwańska pokonała Rumunkę Simonę Halep 7:5, 6:0 w finale turnieju WTA Tour na ziemnych kortach w Brukseli (pula nagród 637 tys. dolarów). To jej dziesiąte turniejowe zwycięstwo w... więcej
-
Polecamy
Polecamy
-
Radosław Kawęcki (Korner Zielona Góra) zdobył złoty... więcej
-
Mocny strzał głową Damiena Perquisa w prawy róg dał... więcej
-
Belg Thomas De Gendt z ekipy Vacansoleil wygrał po... więcej
-
Nicolas Almagro pokonał Amerykanina Briana Bakera 6:3,... więcej
-
Agnieszka Radwańska pokonała Rumunkę Simonę Halep... więcej
-
Zbyt poważna okazała się kontuzja, jakiej doznał... więcej
-
-
Dziś w Interia.pl
-
Sport
-
Euro 2012
-
Euro 2012
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
Euro 2012
-
Euro 2012
-
Euro 2012
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
Teletydzien
-
Sport
-
Sport
-
Sport
-
-
Narzędzia







Wasze komentarze (6)
Dodaj komentarzTransmisje
~marek -
Zgłoś do usunięcia Link
Turniej pokazywany jest codziennie w godzinach 15:15-17:20 i 21:40-23:50 w Polsat Sport Extra.
~koyot -
Zgłoś do usunięcia Link
oczywiscie ze moga wygrac... moga tez przegrac, a nawet zremisowac...
TVP umie tylko pokazywać wyjątkowo nudną
~ju -
Zgłoś do usunięcia Link
dycyplinę sportu jaką są skoki narciarskie z dziesiątkami przerw bo wiaterek przeszkadza.
Kluczem do zwyciestwa byl zajebisty 1-szy serwis!!
~Henryk (...) -
Zgłoś do usunięcia Link
Obaj mieli 84 % srednia ale Matkowski uderzal z szybkoscia 140 !!! mph...i do tego wszystko mu wchodzilo.Przeciewnicy mogli tylko odprowadzac pilki wzrokiem.Fyrstenberg tez niewiele ustepowal koledze tego dnia i jesli nawet przeciwnicy odebrali jego pilki to drugi patrner tylko na nia czekal i dobijal!Panowie oby tak dalej!!Juz przy rozgrzewce angielscy spikerzy powiedzieli ze para Polakow jest nieobliczalna , ze im na niczym nie zalezy bo wskoczyli tu nieoczekiwanie i ze wcale ich przeciwnicy nie beda mieli latwych meczow szczegolnie jesli wychodzi im serwis.Widzialem ich 1-szy raz na zywo i rzeczywiscie zobaczylem jak potrafi uderzac poteznie zbudowany Matkowski!Panowie zycze sukcesow!!teraz Was sie inni beda bac!
W TVP,zaraz po biegu Justyny Kowalczyk....
~korzeń_rules -
Zgłoś do usunięcia Link
.
Gdzie i kiedy można zobaczyć ich kolejne mecze?
~tejot -
Zgłoś do usunięcia Link
Gdzie i kiedy można zobaczyć ich kolejne mecze? Czy będzie transmisja w jakiejś TV?