Niemiecki tenisista Tommy Haas wraca do zdrowia po tym, jak w połowie października zdiagnozowano u niego grypę A/H1N1 (tak zwaną świńską grypę). Półfinalista Wimbledonu musiał się z powodu choroby wycofać z turnieju ATP w Sztokholmie i od tego czasu nie gra.

"Poszedłem do lekarza, ponieważ źle się czułem i podejrzewałem, że mam świńską grypę. Badania to potwierdziły i byłem w szoku. Przez trzy dni leżałem w hotelowym pokoju, miałem gorączkę i dreszcze. Teraz jestem już spokojny. To ciężka odmiana grypy, ale można ją łatwo pokonać, jeśli się jest w dobrej formie fizycznej" - wyjaśnił Haas.

Niemiec po kilku dniach przeszedł ponowne badania i ma nadzieję, że symptomy grypy ustąpiły. "Chcę powoli wrócić do treningu" - podkreślił 17. zawodnik rankingu ATP.

Nie wiadomo, kiedy będzie mógł ponownie zagrać - wycofał się z turnieju Swiss Indoors w Bazylei i pod znakiem zapytania stoi jego występ w Paris Masters (od 8 listopada).

Reklama

Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Zwycięstwo Agnieszki Radwańskiej w turnieju w Brukseli

    Agnieszka Radwańska pokonała Rumunkę Simonę Halep 7:5, 6:0 w finale turnieju WTA Tour na ziemnych kortach w Brukseli (pula nagród 637 tys. dolarów). To jej dziesiąte turniejowe zwycięstwo w... więcej