Szef mołdawskiej federacji tenisa Igor Turcan został ciężko ranny we wtorek w wybuchu samochodu na rosyjskich numerach rejestracyjnych w centrum Kiszyniowa - poinformował rzecznik mołdawskiego MSW Kiril Mocpan.

Naoczni świadkowie początkowo mówili o trzech ofiarach śmiertelnych eksplozji, ale policja nie potwierdziła tej informacji.

"Wybuch zaparkowanej łady (stojącej obok mercedesa Turcana) nastąpił w pobliżu pałacu prezydenckiego, budynku ministerstwa rolnictwa i mołdawskich służb specjalnych" - powiedział rzecznik MSW. W momencie eksplozji Turcan, który właśnie wyszedł z siedziby federacji tenisa, podchodził do swojego samochodu.

Według relacji rzecznika MSW Turcanowi urwało obie nogi. Mocpan nie wykluczył, że przyczyną wybuchu mogła być butla z gazem.

Reklama

Mołdawskie służby specjalne twierdzą, że Turcan jest biznesmenem i dlatego nie można wykluczyć, że był to zamach na jego życie.

Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Giro d'Italia: Thomas De Gendt wygrał królewski etap

    Belg Thomas De Gendt z ekipy Vacansoleil wygrał po samotnym finiszu na przełęczy Stelvio w Alpach Wschodnich 20. etap kolarskiego Giro d'Italia. Na czwartej pozycji dojechał do mety Hiszpan... więcej