Szarapowa w półfinale, Federer stracił seta

Rozstawiona z numerem pierwszym Rosjanka Maria Szarapowa i Belgijka Kim Clijsters zostały pierwszymi półfinalistkami gry pojedynczej kobiet podczas wielkoszlemowego US Open, rozgrywanego na twardych kortach w Nowym Jorku.

Wśród panów awans do ćwierćfinału we wtorek wywalczyli m.in. numer jeden Szwajcar Roger Federer i Australijczyk Lleyton Hewitt.

Reklama

Początek spotkania Szarapowej z rodaczką, rozstawioną z "dziewiątką" Nadieżdą Pietrową, należał zdecydowanie do faworytki, która prowadziła już 4-0. Potem coś zacięło się w jej grze i przegrała cztery kolejne gemy z rzędu. - Nie wiem, co wtedy robiłam. Być może zbyt łatwy początek wpłynął demobilizująco na moją grę - powiedziała już po spotkaniu Maria. Na jej szczęście wygrała tę partię do pięciu.

W drugiej nie było już tak różowo. Szarapowa na początku przegrała własne podanie i potem nie była w stanie odrobić tej straty. - Grałyśmy bardzo nierówno. Potrafiłyśmy zdobyć kilka wspaniałych punktów, by za chwilę popsuć kilka piłek - powiedziała Pietrowa.

Trzeci set zaczął się podobnie jak pierwszy, czyli od wysokiego prowadzenia Szarapowej (3-0). Przy stanie 5-3 dla Marii Pietrowa zdołała jeszcze przełamać rywalkę, ale potem sama przegrała własne podanie i było już po meczu.

Półfinałowym rywalem Szarpowej będzie Clijsters. Belgijka, także w trzech setach, pokonała jedną z faworytek gospodarzy Venus Williams.

Roger Federer też jest człowiekiem. Udowodnił to Nicolas Kiefer. Niemcowi, jako pierwszemu podczas tegorocznego US Open, udało się urwać szwajcarowi seta. Wyśmienita gra Kiefera nie wystarczyła jednak, żeby pokonać najlepszego tenisistę świata. Wystarczyło, aby Federer przełamał rywala w ósmym gemie trzeciej i trzecim czwartej partii, aby to on odniósł zwycięstwo.

- Nie jestem do końca zadowolony ze swojej gry, szczególnie w drugim secie. W trzecim było już lepiej, a w czwartym poczułem, że kontroluję przebieg meczu - powiedział Szwajcar.

Wygrana z Kieferem była dla Federera 32. z rzędu na twardych kortach i do rekordu Amerykanina Pete'a Samprasa, brakuje mu tylko dwóch zwycięstw, a w US Open do rozegrania pozostały mu jeszcze trzy mecze.

Łatwo swoje spotkanie wygrał natomiast Lleyton Hewitt. Australijczyk pokonał Słowaka Dominika Hrbatego 6-1, 6-4, 6-2 Zwycięzca z 2001 roku po raz szósty z rzędu wywalczył awans do 1/4 finału tej imprezy

Ćwierćfinały kobiet:

Maria Szarapowa (Rosja, 1.) - Nadia Pietrowa (Rosja, 9.) 7-5, 4-6, 6-4

Kim Clijsters (Belgia, 4.) - Venus Williams (USA, 10.) 4-6, 7-5, 6-1

Wyniki czwartej rundy mężczyzn:

Jarkko Nieminen (Finlandia) - Fernando Verdasco (Hiszpania) 6-2, 7-6 (8-6), 6-3

Lleyton Hewitt (Australia, 3.) - Dominik Hrbaty (Słowacja, 15.) 6-1, 6-4, 6-2

Roger Federer (Szwajcaria, 1.) - Nicolas Kiefer (Niemcy) 6-4, 6-7 (3-7), 6-3, 6-4

David Nalbandian (Argentyna, 11.) - Davide Sanguinetti (Włochy) 4-6, 7-6 (7-4), 6-4, 6-2

Pary 1/4 finału:

Hewitt - Nieminen

Federer - Nalbandian

Guillermo Coria (Argentyna, 8.) - Robby Ginepri (USA)

Andre Agassi (USA, 7.) - James Blake (USA)

Dowiedz się więcej na temat: awans | roger federer | us open | USA | Maria Szarapowa | Federer

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje