Po raz pierwszy od siedmiu lat siostry Venus i Serena Williams będą rozstawione z dwoma najwyższymi numerami w tenisowym turnieju wielkoszlemowym. W rozpoczynającej się w niedzielę w Paryżu imprezie dojdzie do powtórki sytuacji z Australian Open w 2003 roku.

Zdjęcie

Venus Williams nie ma sobie równym w światowym tenisie. /AFP
Venus Williams nie ma sobie równym w światowym tenisie.
/AFP

"Widocznie zasługujemy na te pozycje. Większość ekspertów uważa, że znacznie łatwiej dojść na szczyt po raz pierwszy niż tam wrócić po spadku. Nam się udało, więc chyba zasłużyłyśmy na pochwałę" - powiedziała liderka światowego rankingu, młodsza z rodzeństwa - Serena.

Venus Williams, która po raz 14. z rzędu wystąpi na kortach im. Rolanda Garrosa, w pierwszej rundzie zmierzy się ze Szwajcarką Patty Schnyder, a Serena spotka się ze Szwajcarką Stefenie Voegele.

W 2002 roku amerykańskie rodzeństwo wystąpiło w finale (lepsza okazała się Serena) i był to ich najlepszy występ w zawodach French Open.

Reklama

Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis

Źródło informacji:

INTERIA.PL

Zobacz również

  • Anna Szukalska (Czarna Strzała Bytom) i Piotr Nowak (Karima Prząsław) zdobyli w Amsterdamie srebrny medał łuczniczczych mistrzostw Europy w konkurencji par mieszanych. więcej