Amerykańska tenisistka Serena Williams, zdyskwalifikowana w półfinale wielkoszlemowego turnieju US Open, przeprosiła w poniedziałek za swoje zachowanie.

W końcówce półfinałowego meczu z Kim Clijsters, przy stanie 6:4, 6:5 i 30:15 dla Belgijki, Williams popełniła podwójny błąd serwisowy. Po chwili Amerykanka zaczęła krzyczeć na sędzię liniową (która wywołała błąd stóp Williams), grożąc jej i wymachując rakietą. W konsekwencji sędzia główna podjęła decyzję o przyznaniu punktu Clijsters, co oznaczało koniec meczu i awans Belgijki do finału.

Kolejnego dnia komitet organizacyjny turnieju ukarał Williams grzywną w wysokości 10 500 dolarów i zapowiedział kontynuowanie sprawy. Mówiło się nawet o dyskwalifikacji Amerykanki w kolejnym turnieju US Open. W poniedziałek Serena Williams, po dwóch dniach milczenia, postanowiła jednak przeprosić za swój wybryk.

- Przepraszam sędzię liniową, również Kim Clijsters, Amerykańską Federację Tenisową i wszystkich kibiców za niestosowny wybuch gniewu. Jestem dumną i honorową zawodniczką. Wiem, kiedy zachowuję się niewłaściwie i potrafię się do tego przyznać. Chciałabym przekazać młodym sportowcom na całym świecie, że takie impulsywne zachowanie nie jest drogą do sukcesów - podkreśliła Williams.

Reklama

Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Polski konsul w Mińsku Tomasz Janik przyznał, że jak dotąd wydanych zostało siedem wiz dla białoruskich kibiców na podstawie zakupionych biletów na mecze mistrzostw Europy w piłce nożnej. więcej