Caroline Wozniacki awansowała do drugiej rundy wielkoszlemowego turnieju na trawiastych kortach w Wimbledonie (pula nagród 14,6 mln funtów). Rozstawiona z jedynką duńska tenisistka gładko pokonała Hiszpankę Arantxę Parrę Santonję 6:2, 6:1. Spotkanie Agnieszki Radwańskiej z Olgą Goworcową zostało przełożone na środę.

Zdjęcie

Płacząca po zwycięstwie Serena Williams /AFP
Płacząca po zwycięstwie Serena Williams
/AFP
Śladem Wozniacki poszły także m.in. turniejowa "czwórka" Wiktoria Azarenka i "siódemka" Serena Williams. Białorusinka wygrała pierwszego seta 6:4 ze Słowaczką Magdaleną Rybaikovą, a w drugim przy stanie 3:2 rywalka skreczowała. Amerykanka natomiast 6:3, 3:6, 6:1 pokonała Francuzkę Aravane Rezai.

Serena Williams miała bardzo ciężki rok począwszy od zeszłorocznego zwycięstwa w Wimbledonie. Najpierw pauzowała z powodu kontuzji stopy, a potem przeszła awaryjną operację usunięcia zakrzepów z płuc, nic dziwnego, że po wtorkowym pojedynku się rozpłakała.

- Zazwyczaj nie płaczę. Nie rozumiem tego. Było tak trudno, że nawet nie marzyłam, że będę tutaj - powiedziała czterokrotna zwyciężczyni tego turnieju.

Reklama

- Chciałam wygrać przynajmniej jeden mecz. Móc wrócić na korty Wimbledonu to coś niesamowitego - dodała.

Z rozstawionych zawodniczek z turniejem pożegnała się Jelena Janković. Grająca z piętnastką Serbka uległa Hiszpance Marii Jose Martinez Sanchez 7:5, 4:6, 3:6.

Rozstawiona z numerem 13. Radwańska miała grać z Białorusinką Goworcową piąty mecz na korcie numer cztery. Poprzedzające spotkania były jednak długie, szczególnie pięciosetówka pomiędzy Michaiłem Jużnym i Juanem Monaco, stąd organizatorzy postanowili nie ryzykować i przełożyć pojedynek krakowianki na następny dzień. Tenisistki wyjdą w środę jako pierwsza para na korcie czwartym. Początek o 13 czasu polskiego.

Takie nagromadzenie meczów na jednym korcie to wynik poniedziałkowych opadów deszczu, z powodu których nie dokończono zaplanowanych na ten dzień gier. Dlatego we wtorek organizatorzy musieli nadrabiać zaległości, ale jak widać to im się nie udało.

Wyniki meczów 1. rundy:

Wiktoria Azarenka (Białoruś, 4). - Magdalena Rybarikova (Słowacja) 6:4, 3:2 krecz Rybarikovej

Elena Baltacha (W. Brytania) - Mona Barthel (Niemcy) 6:2, 6:4

Caroline Wozniacki (Dania, 1.) - Arantxa Parra Santonja (Hiszpania) 6:2, 6:1

Daniela Hantuchova (Słowacja, 25.) - Witalia Diatczenko (Rosja) 4:6, 7:6 (7-5), 6:3

Petra Martić (Chorwacja) - Vania King (USA) 5:7, 6:2, 6:2

Serena Williams (USA, 7.) - Aravane Rezai (Francja) 6:3, 3:6, 6:1

Maria Jose Martinez Sanchez (Hiszpania) - Jelena Janković (Serbia, 15.) 5:7, 6:4, 6:3

Katerina Bondarenko (Ukraina) - Alize Cornet (Francja) 7:5, 6:2

Virginie Razzano (Francja) - Sania Mirza (Indie) 7:6 (7-4), 2:6, 6:3

Anastazja Pawliuczenkowa (Rosja, 14.) - Lesia Curenko (Ukraina) 6:4, 7:6 (7-3)

Tamira Paszek (Austria) - Ayumi Morita (Japonia) 5:7, 6:3, 6:0

Barbora Zahlavova Strycova (Czechy) - Aleksandra Wozniak (Kanada) 7:6 (9-7) 6:4

Andrea Petkovic (Niemcy, 11.) - Stephanie Foretz Gacon (Francja) 6:3, 6:4

Anne Keothavong (Britain) - Naomi Broady (W. Brytania) 6:2, 6:4

Rebecca Marino (Kanada) - Patricia Mayr-Achleitner (Austria) 6:3, 7:6 (7-5)

Roberta Vinci (Włochy, 29.) - Wera Duszewina (Rosja) 7:5, 6:2

Nadia Pietrowa (Rosja) - Wiesna Dolonc (Rosja) 6:3, 6:4

Marina Erakovic (Nowa Zelandia) - Chang Kai-chen (Tajwan) 6:4, 6:2

Simona Halep (Rumunia) - Bojana Jovanovski (Serbia) 6:1, 6:2

Stephanie Dubois (Kanada) - Irina Falconi (USA) 6:2, 6:2

Petra Kvitova (Czechy, 8.) - Alexa Glatch (USA) 6:2, 6:2

Cwetana Pironkowa (Bułgaria, 32.) - Camila Giorgi (Włochy) 6:2, 6:1

Li Na (Chiny, 3.) - Ałła Kudriawcewa (Rosja) 6:3, 6:3

Klara Zakopalova (Czechy) - Emily Webley-Smith (W. Brytania) 6:3, 5:7, 8:6

Maria Szarapowa (Rosja, 5.) - Anna Czakwetadze (Rosja) 6:2, 6:1

Maria Kirilenko (Rosja, 26.) - Alberta Brianti (Włochy) 6:2, 6:1

Marion Bartoli (Francja, 9.) - Kristyna Pliskova (Czechy) 6:0, 6:2

Anastazja Jakimowa (Białoruś) - Sofia Arvidsson (Szwecja) 4:6, 6:2, 6:1

Peng Shuai (Chiny, 20.) - Kirsten Flipkens (Belgia) 6:0, 6:4

Melinda Czink (Węgry) - Samantha Stosur (Australia, 10) 6:3, 6:4

Iveta Benesova (Czechy) - Sandra Zahlavova (Czechy) 3:6, 6:3, 7:6

Ana Ivanović (Serbia) - Melanie Oudin (USA) 6:0, 6:1

Tamarine Tanasugarn (Tajlandia) - Jarosława Szwedowa (Kazachstan) 6:2, 6:3

Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis

INTERIA.PL/AFP/PAP

Zobacz również

  • Badmintonistki gospodarzy wygrały z obrończyniami trofeum, reprezentantkami Korei Południowej 3:0 w finale Uber Cup - drużynowych mistrzostw świata kobiet. Turniej odbył się w chińskim Wuhan. więcej