Francesce Schiavone brakuje tylko jednego zwycięstwa do obrony tytułu w wielkoszlemowym turnieju na kortach ziemnych im. Rolanda Garrosa (pulą nagród 17,052 mln euro). W sobotnim finale włoska tenisistka zmierzy się w Paryżu z Chinką Na Li.

Zdjęcie

Francesca Schiavone (z lewej) i Na Li /AFP
Francesca Schiavone (z lewej) i Na Li
/AFP
W poprzedniej edycji Schiavone przeszła do historii jako pierwsza Włoszka, której udało się triumfować w jednej z imprez zaliczanej do Wielkiego Szlema. 23 czerwca będzie obchodzić 31. urodziny.

W sobotę spotka się z Li po raz piąty, a bilans dotychczasowych pojedynków jest remisowy 2-2. Na "cegle" trafiły na siebie tylko raz, przed rokiem w drugiej rundzie Rolanda Garrosa. Wówczas lepsza w dwóch setach okazała się tenisistka pochodząca z Mediolanu. Podobnie było w 2008 roku podczas igrzysk olimpijskich w Pekinie, na twardej nawierzchni. Na niej poniosła za to dwie porażki - w Sydney w 2007 roku i dwa lata później w wielkoszlemowym US Open.

29-letnia Li w styczniu - jako pierwsza Chinka w historii - osiągnęła finał w Wielkim Szlemie, ale decydujący pojedynek w Australian Open przegrała w trzech setach z Belgijką Kim Clijsters. W sobotę stanie więc przed drugą szansa zdobycia tytułu w jednym z czterech najważniejszych turniejów w sezonie. Mecz rozpocznie się o godzinie 15.00.

Reklama

Zwyciężczyni zdobędzie 2000 punktów do rankingu (Schiavone broni tylu punktów), a pokonana zawodniczka 1400. W przypadku premii finansowej jest to odpowiednio 1,2 miliona euro oraz połowa tej sumy.

Później zostanie rozegrany finał debla mężczyzn, w którym Kolumbijczyk Juan Sebastian Cabal i Argentyńczyk Eduardo Schwank zmierzą się z parą rozstawioną z numerem dwa - Białorusinem Maksem Mirnym i Kanadyjczykiem Danielem Nestorem.

Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Polski konsul w Mińsku Tomasz Janik przyznał, że jak dotąd wydanych zostało siedem wiz dla białoruskich kibiców na podstawie zakupionych biletów na mecze mistrzostw Europy w piłce nożnej. więcej