Francuz Fabrice Santoro, który w listopadzie ubiegłego roku ogłosił zakończenie kariery, zapowiedział, że wystąpi w rozpoczynającym się pod koniec stycznia Australian Open, by zostać jedynym tenisistą, który zagra w Wielkim Szlemie w czterech różnych dekadach.

"Chcę zostać jedynym tenisistą, który zagrał w Wielkim Szlemie w czterech różnych dekadach" - napisał Santoro w oświadczeniu przesłanym mediom.

Francuz w turnieju wielkoszlemowym debiutował na kortach Rolanda Garrosa w Paryżu w 1989 roku, kiedy zwyciężył w rywalizacji juniorów. Z czterech imprez tego typu najlepiej wiodło mu się właśnie w Australii, gdzie dwukrotnie triumfował w deblu (2003, 2004), a w singlu w 2006 roku dotarł do ćwierćfinału. Za dwa tygodnie w Melbourne zanotuje 70. turniej.

Jak podkreślił, nie ma jednak mowy o powrocie na korty na stałe. "Z całą pewnością bedzie to mój ostatni występ w karierze" - zapewnił Santoro, który o miejsce w drabince turniejowej w Melbourne nie musi się martwić - w ostatnim notowaniu ATP był sklasyfikowany na 68. pozycji.

Reklama

Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Finałowe zwycięstwo Jans-Ignacik w deblu

    Klaudia Jans-Ignacik i Białorusinka Olga Goworcowa triumfowały w grze podwójnej turnieju WTA Tour w Strasburgu (z pulą nagród 220 tysięcy dolarów). więcej