Marat Safin skrytykował Andre Agassiego za wyznanie, że w latach 90. ubiegłego wieku zażywał narkotyki i zachęca go, aby zrzekł się wywalczonych tytułów i oddał wygrane pieniądze.

Zdjęcie

Marat Safin /AFP
Marat Safin
/AFP
39-letni Amerykanin, zwycięzca ośmiu turniejów wielkoszlemowych, który w ciągu kariery zarobił ponad 30 milionów dolarów, w swojej autobiografii przyznał, że w 1997 roku nie przeszedł testu na obecność metamfetaminy i skłamał w tej sprawie chcąc uniknąć zawieszenia.

Wyznanie Agassiego wywołało trzęsienie ziemi w tenisowym światku, a Rosjanin, były numer jeden tego sportu, który w tym roku kończy karierę, uważa, że Amerykanin najlepiej wyraziłby skruchę zwracając wywalczone nagrody.

"OK, on czuje się winny? To powinien zrzec się tytułów, oddać pieniądze i zdobyte Wielkie Szlemy!" - powiedział Safin, cytowany przez "L'Equipe".

Reklama

"Jeśli chce iść z duchem fair play to powinien oddać nagrody. ATP ma przecież konto, na które może wpłacić pieniądze. Pozostaje jednak pytanie: po co on to zrobił? Co było, to było. Chce sprzedać więcej książek? To kompletna głupota.

Nie bronię ATP, ale słowa Agassiego postawiły ich w złym świetle. ATP pozwoliła mu wygrywać, zarobić dużo pieniędzy i zachować sekret, dlaczego mamy się na nich złościć? Czasami trzeba wiedzieć, kiedy się zamknąć" - dodał.

Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis

AFP/INTERIA.PL

Zobacz również

  • Żadnemu z trójki Polaków nie udało się wywalczyć w łuczniczych mistrzostwach Europy w Amsterdamie kwalifikacji do turnieju olimpijskiego. Rafał Dobrowolski (Stella Kielce) był dziewiąty,... więcej