Równouprawnienie płac na Wimbledonie

Wimbledon po raz pierwszy w swojej historii w tym roku zrówna sumy nagród dla kobiet i mężczyzn. All England Club, organizator turnieju wielkoszlemowego, ogłosił tę wiadomość w czwartek.

Tym samym Wimbledon dołączy do Australian Open i US Open, które już wypłacają takie same nagrody kobietom i mężczyznom począwszy od pierwszej rundy do finału. Na kortach Rolanda Garrosa równouprawnienie płac dotyczy tylko finalistów.

Reklama

Członkowie All England Club do tej pory bronili swoich zasad, słusznym argumentem, iż kobiety grają maksymalnie trzy sety, a mężczyźni muszą czasami grać pięć. Ich postawę krytykował jednak WTA i czołowe tenisistki świata.

Zmianę popiera John McEnroe, trzykrotny triumfator Wimbledonu. "Kiedy mężczyźni i kobiety występują w tym samym turnieju, to niedorzeczne jest, aby były różnice w wypłatach" - powiedział, cytowany przez "The Daily Telegraph".

Dowiedz się więcej na temat: zarobki | Wimbledon | równouprawnienie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje