-
-
Wtorek, 18 października 2011 (07:00)
Robert Radwański: Trzeba mieć trochę pokory
- Wydaje mi się, że ten krok, że z nią nie pojechałem, a pojechał ktoś inny, był dobry. To jest sport zawodowy, robimy zawsze to, co służy zwycięstwu. Trzeba mieć trochę pokory i zrobić wszystko, aby córki, bo także Urszula, wygrywały - mówi o zmianie strategii Robert Radwański, ojciec i trener Agnieszki.
INTERIA.PL: Musi pan być bardzo dumny po ostatnich występach Agnieszki?
Robert Radwański: - Jestem tak szczęśliwy, jak nigdy. Pekin to największy turniej, jaki Agnieszka wygrała i czuję się wspaniale. To prezent dla wszystkich kibiców, nie tylko tenisa. Niestety, nie mamy za dużo tych sportowców najwyższej klasy. Robert Kubica nie jest teraz czynny plus odejście Adama Małysza sprawiło, że liczba naszych wybitnych zawodników zmalała. Tym bardziej trzeba podkreślić polski sukces i to na dwóch arenach , które są bardzo istotne, bo to jest Daleki Wschód i potężna widownia. Chiny to prawie dwa miliardy ludzi, a Japonia też nie jest mała, przy okazji to jest najbogatszy kraj świata, tak więc wspaniale się stało.
Wygranie dwóch turniejów z rzędu, to wielki sukces, wygranie kolejnych 11 meczów też, ale przede wszystkim styl w jakim to zrobiła. Według mnie, nawet po przegranym do zera drugim secie finału z Andreą Petkovic, można się było spodziewać, że Isia zatriumfuje w tej imprezie. Od Agnieszki biła niespotykana pewność siebie, przecież niektóre rywalki grały naprawdę bardzo dobrze, ale nawet ich najlepszy tenis nie wystarczał do sukcesu.
- Kobieta zmienną jest. To co Agnieszka pokazywała jeszcze na początku roku, a teraz to jakby całkowicie inna zawodniczka. Nastąpiła zmiana. Wreszcie gra odważnie, atakuje, nie jest bojaźliwa, nie patrzy się w buty, tak jak było kiedyś. Dostała weny, jakaś muza zagrała w niej, tak trzeba postępować. Marzyłem o tym, aby Agnieszka tak grała zawsze. Wydaje mi się, że ten krok, iż z nią nie pojechałem, a pojechał ktoś inny, był dobry. To jest sport zawodowy, robimy zawsze to, co służy zwycięstwu. Trzeba mieć trochę pokory i zrobić wszystko, aby córki, bo także Urszula, wygrywały. I zrobię wszystko, by było dobrze.
Właśnie, bo pan cały czas trenuje z córkami, ale na turnieje od pewnego czasu jeździ Tomek Wiktorowski.
- Taki jest układ. Ja trenuję z Agnieszką i Ulą, przygotowywałem je obie na tę serię turniejów, ale Tomek Wiktorowski się sprawdza jako trener, który jest z nimi na imprezach. On jest spokojny, tonujący, jest osobą, która skleja różne rzeczy. Ma bardzo udany wkład w turnieje i ja się z tego cieszę, bez względu na kretyńskie komentarze.
Jak będzie wyglądała przyszłość tej współpracy?
- Do końca roku sprawa się wyjaśni. Wszystko teraz jest płynne, nie chcę na razie o tym mówić. Po mistrzostwach WTA będziemy się nad tym głębiej zastanawiać.
Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis
Zobacz również
-
Francuz Sebastien Loeb jadący Citroenem DS3 prowadzi po trzynastu z 22 odcinków specjalnych Rajdu Akropolu, szóstej eliminacji samochodowych mistrzostw świata (WRC). więcej
-
Polecamy
Polecamy
-
17-letni obrońca Jetro Willems (PSV Eindhoven) znalazł... więcej
-
Alicja Rosolska i Chinka Jie Zheng przegrały z Bethanie... więcej
-
Klaudia Jans-Ignacik i Białorusinka Olga Goworcowa... więcej
-
Edyta Dzieniszewska (Sparta Augustów) zajęła drugie... więcej
-
Francuz Sebastien Loeb jadący Citroenem DS3 prowadzi po... więcej
-
Anna Dowgiert (Śląsk Wrocław) zajęła trzecie miejsce... więcej
-
-
Dziś w Interia.pl
-
Motoryzacja
-
Sport
-
Euro 2012
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
Sport
-
Sport
-
Sport
-
Euro 2012
-
www.rmf24.pl
-
Polska Lokalna
-
www.rmf24.pl
-
Teletydzien
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
-
Narzędzia







Wasze komentarze (21)
Dodaj komentarz~Aristotle -
Zgłoś do usunięcia Link
sport bab to nieudilne,głupio-ambitne naśladowanie zawsze lepszych i mąrzejszych mężczyzn!!-
~montik -
Zgłoś do usunięcia Link
ciekaa sprawa radwanska tylko zmieniła trenera i od razu sukcesy...widac ojciec juz nie był zbyt dobrym tenerem dla niej nic wiecej nie potrafił ja juz anuczyc...nie ujmujac tego co nauczyła ja przez te wszystkie lata !!!
~pomiot -
Zgłoś do usunięcia Link
co to sezon na wymoczki? skąd wylęgło się tyle pryszczatych komentatorów? sio! sio!
~Mariusz z Krakowa -
Zgłoś do usunięcia Link
Panie Robercie. Szacunek dla Pana za poglądy i przekonania. Szacunek za bycie poza "salonem". I za wspaniałe wychowanie córek. Życzę samych sukcesów dla Pana i dziewczyn.
~darrek -
Zgłoś do usunięcia Link
No i po co ten jad na Radwanskiego. Wlasnie sie przyznal, ze jego obecnosc mogla przeszkadzac corkom w dobrej grze, a szczegolnie ciezki charakter. Dobrze, ze to koncu zrozumial i oby Agnieszka grala dobrze tak dalej.
~rozgoryczonykibic -
Zgłoś do usunięcia Link
Ojciec nie był w stanie podnieś jakości gry. Zrobił tyle na ile miał możliwości. Czasem trzeba dać pokazać co potrafią innym. Np. w siatkówce żeńskiej asystent Matlaka był doskonałym kandydatem do prowadzenia zespołu ,ale poszukano innych. Tylko dlaczego?Rozumiem, że p. Matlak to nieporozumienie na tym stanowisku ale jego pomocnik był doskonały i dzięki niemu zdobyły medal.Szkoda tego człowieka. Ale w PZS rządzi beton.
~Realista -
Zgłoś do usunięcia Link
Tu nie ma zadnej magii -po prostu ktoś( moze Tomuś?) porzadnie wychedożył Isie i ....efekty sie pojawiły momentalnie...samo zycie ,mloda babka musi byc zaspokojona sexualnie ,bo wtedy inaczej funkcjonuje...
~IRZIK -
Zgłoś do usunięcia Link
Nie lubie ojców pasożytow.
~cxzwsda -
Zgłoś do usunięcia Link
Człowieku zajmij się wreszcie sobą, pozwól córkom 'oddychać'.
~Panam -
Zgłoś do usunięcia Link
Radwanski ma bardzo waskie myslenie ( typowy beton), nie rozumie ze juz corce nie moze pomoc, niech zjmie sie mlodsza.