Reprezentacja Polski bez Agnieszki Radwańskiej

Urszula Radwańska, Magda Linette oraz deblistki Klaudia Jans i Alicja Rosolska znalazły się w składzie tenisowej reprezentacji Polski na rozgrywki Fed Cup w Grupie I Strefy Euroafrykańskiej.

W drużynie, powołanej przez kapitana Tomasza Wiktorowskiego, zabrakło Agnieszki Radwańskiej, obecnie 14. tenisistki świata, która wciąż leczy kontuzję lewej stopy (uległa przeciążeniowemu złamaniu kości palca i w listopadzie przeszła operację) i nie wiadomo kiedy rozpocznie sezon.

Reklama

- Nie trzeba byś specjalnym znawcą tenisa, żeby wiedzieć, że to najmocniejszy skład, jaki możemy obecnie wystawić. Biorąc pod uwagę brak Agnieszki, naszym głównym celem jest utrzymanie się w Grupie I, a wszystko, co nam się uda osiągnąć ponadto, będzie bonusem. To nie znaczy, że w Izraelu nie będziemy walczyć o pierwsze miejsce w grupie i wejście do play off. Jednak realnie patrząc na siłę innych drużyn, będzie to bardzo trudne zadanie. Wiele będzie zależało od losowania grup, które nastąpi tuż przed rozpoczęciem turnieju - powiedział Wiktorowski.

Agnieszka Radwańska w przyszłym tygodniu poleci do Melbourne, gdzie jej młodsza siostra Urszula wystartuje w eliminacjach do wielkoszlemowego Australian Open. Jeśli sama będzie się dobrze czuć i uzna, że jest w stanie grać, wystąpi w turnieju głównym. Ostateczną decyzję podejmie jednak w ostatniej chwili.

W reprezentacji zagra natomiast jej młodsza siostra Urszula, zajmująca obecnie 193. miejsce na świecie. W sierpniu 2009 roku była już 62. w rankingu, ale w ubiegłym roku w styczniu lekarze stwierdzili u niej pęknięcie jednego z kręgów w lędźwiowym odcinku kręgosłupa. Musiała pauzować ponad sześć miesięcy i teraz odrabia straty. Do Australian Open będzie się chciała dostać poprzez kwalifikacje.

Obecnie drugą Polką w klasyfikacji WTA Tour jest Magda Linette - 177. Natomiast wśród deblistek Rosolska jest numerem 47., a Jans - 49.

- Z tego, co wiem, to grę w drużynie Danii już potwierdziła liderka rankingu WTA Tour - Caroline Wozniacki, Białorusinki mogą liczyć choćby na Wiktorię Azarenkę, a gospodarze na Shahar Peer, a więc zawodniczki ze ścisłej światowej czołówki. Gdyby Agnieszka była zdrowa i mogła zagrać, to też należelibyśmy do najmocniejszych ekip, patrząc na lokaty najlepszych zawodniczek w rankingu. Bez niej nasze akcje stoją o wiele niżej, co nie znaczy, że skazani jesteśmy na ostatnie miejsca w grupie - dodał Wiktorowski.

Rywalizację w Grupie I Strefy Euroafrykańskiej polska drużyna rozpocznie w dniach 31 stycznia - 6 lutego na twardych kortach w izraelskiej miejscowości Ejlat, obok ekip Austrii, Białorusi, Bułgarii, Chorwacji, Danii, Wielkiej Brytanii, Grecji, Węgier, Izraela, Łotwy, Luksemburga, Holandii, Rumunii i Szwajcarii.

W wyniku losowania drużyny zostaną podzielone na cztery grupy, których zwycięzcy zagrają w parach play off o miejsce w barażach o Grupę Światową II w 2012 roku.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama