- Przyjechałem wygrać, bo po latach pamięta się tylko zwycięzców - zapowiedział hiszpański tenisista Rafael Nadal przed rozpoczynającym się w poniedziałek wielkoszlemowym turniejem US Open (z pulą nagród 21,6 mln dol.).

Zdjęcie

Rafael Nadal /AFP
Rafael Nadal
/AFP
Nadal niedawno wrócił na kort po dwumiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją kolan. Uraz przeszkodził mu w obronie tytułu na kortach im. Rolanda Garrosa w Paryżu oraz uniemożliwił występ w Wimbledonie.

"Nie boję się. Mimo że pauzowałem przez dwa miesiące - udało mi się awansować do ćwierćfinału turnieju w Montrealu i półfinału w Cincinnati. Wiem, że dojście do ćwierćfinału lub półfinału US Open byłoby dobrym rezultatem, ale wszyscy pamiętają tylko zwycięzców"- dodał Hiszpan, który mimo sześciu tytułów wielkoszlemowych, jeszcze nigdy nie triumfował w Nowym Jorku.

We wtorek w meczu pierwszej rundy Nadal zmierzy się z Francuzem Richardem Gasquetem, który wraca do tenisa po dyskwalifikacji.

Reklama

"Gasquet ma wielki potencjał i jeśli trafi na swój dzień to może być ciężki mecz. Jednak jeśli będę grał dobrze, jestem w stanie go pokonać i osiągnąć w turnieju dużo więcej" - dodał Nadal.

Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Giro d'Italia: Thomas De Gendt wygrał królewski etap

    Belg Thomas De Gendt z ekipy Vacansoleil wygrał po samotnym finiszu na przełęczy Stelvio w Alpach Wschodnich 20. etap kolarskiego Giro d'Italia. Na czwartej pozycji dojechał do mety Hiszpan... więcej