Hiszpańscy tenisiści prowadzą na korcie ziemnym w Sewilli z Argentyną 2:1 po dwóch dniach finału Pucharu Davisa. Pierwszy punkt dla drużyny gości zdobył debel David Nalbandian i Eduardo Schwank, wygrywając z Feliciano Lopezem i Fernando Verdasco 6:4, 6:2, 6:3.

Zdjęcie

David Nalbandian i Eduardo Schwank /AFP
David Nalbandian i Eduardo Schwank
/AFP
Sobotnie spotkanie w grze podwójnej trwało dwie godziny bez jednej minuty. Za sprawą Nalbandiana i Schwanka argentyński zespół zachował szanse na zdobycie tego trofeum po raz pierwszy w historii.

Jednak raczej wydaje się to tylko swoistym odroczeniem wyroku, biorąc pod uwagę "siłę ognia" obydwu ekip. Hiszpanie mają w składzie aktualnego wicelidera rankingu ATP World Tour - Rafaela Nadala oraz numer pięć na świecie Davida Ferrera. Obaj wygrali piątkowe spotkania singlowe.

Nadal wręcz zdeklasował Juana Monaco 6:1, 6:1, 6:2, natomiast Ferrer nie bez trudu uporał się z wracającym do wielkiej formy po poważnej kontuzji nadgarstka Juanem Martinem del Potro 6:2, 6:7 (2-7), 3:6, 6:4, 6:3. Ten ostatni pojedynek skończył się późno wieczorem, a trwał cztery godziny i 46 minut.

Reklama

W niedzielę o godzinie 13.00 na ceglany kort usypany w hali Olympic Stadium wyjdą Nadal i del Potro, więc zapowiadają się spore emocje. Będzie to dziesiąte spotkanie tych zawodników, a bilans jest korzystny dla tenisisty z Majorki 6-3, przy czym na "ziemi" 1-0. Argentyńczyk wszystkie trzy zwycięstwa odniósł na swojej ulubionej twardej nawierzchni.

Faworytem jest Nadal, ale jeśli - raczej nieoczekiwanie - lepszy okaże się del Potro, to w ostatnim pojedynku Srebrną Salaterę może zdobyć dla gospodarzy Ferrer, który zmierzy się z Monaco.

Kapitanowie obydwu drużyn mają prawo dokonać roszad w składach przed rozpoczęciem meczów. Jednak wydaje się, że się na to nie zdecydują biorąc pod uwagę, że wystawili swoich najsilniejszych graczy w singlu.

Hiszpanie mogą zdobyć Puchar Davisa po raz piąty w historii i po raz trzeci w ciągu trzech lat. Sięgali po niego bowiem w latach 2008-09, a wcześniej również w 2000 i 2004 roku. Przed trzema laty w finale na wyjeździe w Mar del Plata pokonali Argentynę 3:1. Wówczas w decydującym pojedynku Verdasco pokonał w pięciu setach Juana Ignacio Chelę, choć przegrał dwa pierwsze.

Wynik finału:

Hiszpania - Argentyna 2:1

piątek - gra pojedyncza

Rafael Nadal - Juan Monaco 6:1, 6:1, 6:2

David Ferrer - Juan Martin del Potro 6:2, 6:7 (2-7), 3:6, 6:4, 6:3

sobota - gra podwójna

Fernando Verdasco, Feliciano Lopez - David Nalbandian, Eduardo Schwank 4:6, 2:6, 3:6

niedziela (początek godz. 13.00)

Rafael Nadal - Juan Martin del Potro

David Ferrer - Juan Monaco

Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Reprezentant Korei Południowej Oh Sang Eun (Bogoria Grodzisk Mazowiecki) pokonał mistrza olimpijskiego z Pekinu Chińczyka Ma Lina 4:2 (11:9, 11:7, 5:11, 11:4, 10:12, 11:3) w 1/8 finału turnieju... więcej