Szwed Simon Aspelin i Australijczyk Paul Hanley odpadli w pierwszej rundzie imprezy ATP Masters 1000 w paryskiej hali Bercy (pula nagród 2,75 mln euro). To pierwszy debel spośród rywali polskich tenisistów, jaki stracił szansę na grę w turnieju Masters.

Aspelin i Hanley zajmują dziesiąte miejsce w rankingu ATP "Doubles Race", który wyłoni ośmiu uczestników ATP World Tour Finals (21-28 listopada). W poniedziałek przegrali w Paryżu z Ukraińcem Serhijem Stachowskim i Rosjaninem Michaiłem Jużnym 3:6, 6:3, 4-10.

Oznacza to, że szwedzko-australijski duet zakończy tegoroczną rywalizację z dorobkiem 2780 punktów. W ten sposób lista pretendentów do ostatnich czterech wolnych miejsc w londyńskiej hali O2 Arena zmalała do siedmiu par. Najbliżej kwalifikacji są Łukasz Kubot i Austriak Oliver Marach (nr 4. w rankingu - 3555 pkt) oraz Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski (nr 5. - 3520 pkt).

Oba deble wystąpią w Paryżu jako rozstawione, więc w pierwszej rundzie mają wolny los, a zaczną grę od 1/8 finału. Awans do turnieju masters powinny im dać wygranie po jednym meczu w hali Bercy. Swoich pierwszych rywali Kubot i Marach (nr 4.) poznają wieczorem, a będą nimi Hiszpanie Nicolas Almagro i David Marrero lub Niemcy Christopher Kas i Philipp Kohlschreiber.

Reklama

Natomiast Fyrstenberg i Matkowski (5.) czekają na wyłonienie zwycięzców meczu pomiędzy zajmującymi ósme miejsce Szwedem Robertem Lindstedtem i Rumunem Horią Tecau oraz sklasyfikowanymi na dziewiątej pozycji Wesleyem Moodie z RPA i Belgiem Dickiem Normanem.

W ATP World Tour Finals wystąpi siedem najwyżej sklasyfikowanych par w rankingu ATP "Doubles Race" oraz zwycięzcy Wimbledonu - Austriak Juergen Melzer i Niemiec Philipp Petzschner, zajmujący 11. miejsce. W londyńskiej hali O2 Arena na pewno wystąpią też bracia Bryanowie, Kanadyjczyk Daniel Nestor i Serb Nenad Zimonjić (nr 2.) oraz Leander Paes z Indii i Czech Lukas Dlouhy (3.).

Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Hokeiści Devils awansowali do finału Pucharu Stanleya

    Hokeiści New Jersey Devils awansowali do wielkiego finału NHL. O Puchar Stanleya rywalizować będą z Los Angeles Kings. Pierwsze spotkanie 30 maja (czasu miejscowego). więcej