-
-
Niedziela, 18 października 2009 (09:32)
Polski debel nie sprostał Francuzom w finale
Debel rozstawiony z numerem szóstym: Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski przegrał z francuskimi tenisistami Julienem Benneteau i Jo-Wilfriedem Tsongą 2:6, 4:6 w finale turnieju ATP Tour Masters 1000 na twardych kortach w Szanghaju (z pulą nagród 3,240 mln dol.). Mecz trwał 63 minuty.
- Trochę nie wytrzymali presji, jaką wywierali na nich rywale już od pierwszych piłek, grając przy tym chwilami wręcz fenomenalnie, szczególnie jeśli chodzi o Tsongę. Widać, że on ma niesamowity talent i wyczucie piłki, a do tego siłę, która robi imponujące wrażenie. Dzisiaj potrafił kończyć wymiany returnami po serwisach Marcina przekraczających 210 czy 220 km/godz. Odgrywał w taki sposób, że nasi nie mieli szans nawet dotknąć piłki rakietą - dodał kapitan reprezentacji Polski w Pucharze Davisa.
Już na otwarcie meczu Matkowski stracił swój serwis, a ponownie został przełamany w piątym gemie, na 1:4, a to wystarczyło Francuzom do rozstrzygnięcia losów partii po 27 minutach wynikiem 6:2, przy trzecim setbolu.
W drugim secie doszło tylko do jednego "breaka", tym razem przy podaniu Fyrstenberga na 1:3, a przewagę jednego przełamania rywale utrzymali już do końca, kończąc pojedynek przy pierwszy meczbolu. W sumie Tsonga i Benneteau wykorzystali trzy z siedmiu szans na przełamanie, a Polacy zmarnowali jedyną taką okazję w drugim secie.
- Gdy ktoś serwuje tak pewnie i równie dobrze returnuje, to trudno złapać rytm i rozwinąć skrzydła, szczególnie jeśli samemu nie serwuje się zbyt dobrze. 51 procent skuteczności pierwszego podania mówi samo za siebie. Okazało się, że typowo singlowa gra Tsongi, wsparta jego siłą, a także precyzja Benneteau były lepsze od taktycznych rozwiązań deblowych. Wiele piłek grali naszym na ciało lub w nogi, albo mijali ich zabójczymi strzałami z głębi kortu - powiedział Szymanik.
- Szkoda trochę, bo w drugim secie było trochę optymistycznych momentów i wydawało się, że Mariusz i Marcin są w stanie doprowadzić do super tie-breaka. Jednak trochę zabrakło precyzji i skuteczności przy returnie, więc praktycznie przy serwisie rywali zupełnie nie było walki. Jeśli do tego z trudem wygrywa się swoje gemy, to naprawdę ciężko myśleć o wygranej - dodał.
Poprzednio Polacy spotkali się z Tsongą i Benneteau w maju, w drugiej rundzie turnieju w Rzymie i wygrali wówczas nie bez trudu 7:5, 6:3.
- Niestety oni są bardzo trudnymi rywalami, bo grają bardzo solidnie i pewnie, no i rzadko się mylą. Potrafią przejmować inicjatywę cofając się na koniec kortu i stwarzać nieustającą presję na przeciwnikach. Mecz w Rzymie był dla nas jednym z najcięższych w sezonie, bo wtedy cały czas prowadzili grę, a my musieliśmy bronić dziewięć break pointów, zanim udało nam się wygrać - powiedział Fyrstenberg.
- Dzisiaj też bardzo dobrze serwowali i dali nam tylko jedną szansę na przełamanie, ale i tak wtedy Tsonga zaserwował asa przy decydującej piłce. Rozbili nas też returnem, który był bardzo często kończącym uderzeniem, albo dostawaliśmy piłkę, z którą nie bardzo mogliśmy coś zrobić. Teraz musimy zapomnieć o tym meczu i przygotować się do trzech ważnych występów w Wiedniu, Walencji i Paryżu. Szczególnie ten ostatni w hali Bercy będzie ważny dla obsady turnieju masters - dodał.
Polscy tenisiści walczą wciąż o prawo gry w kończącym sezon turnieju ATP World Tour Finals, w którym w dniach 22-29 listopada wystąpi w hali O2 w Londynie osiem najlepszych par w rankingu ATP "Doubles Race".
Wyniki finału gry podwójnej:
Julien Benneteau, Jo-Wilfried Tsonga (Francja) - Mariusz Fyrstenberg, Marcin Matkowski (Polska, 6.) 6:2, 6:4
Czytaj także:
Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis
Zobacz również
-
Anglik David Beckham nie jest już najlepiej zarabiającym piłkarzem w amerykańskiej Major League Soccer. Jego nowy kontrakt opiewa na 4 mln dolarów. W finansowej klasyfikacji wyprzedzili go... więcej
-
Polecamy
Polecamy
-
35-letnia amerykańska koszykarka Becky Hammon ponownie... więcej
-
Anglik David Beckham nie jest już najlepiej... więcej
-
Przetestować optymalny skład, sprawdzić czy... więcej
-
Mike Woodson będzie nadal trenerem zespołu NBA New York... więcej
-
Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski, po udanych... więcej
-
Hokeiści New Jersey Devils awansowali do wielkiego... więcej
-
-
Dziś w Interia.pl
-
Sport
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
Euro 2012
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
Teletydzien
-
Euro 2012
-
-
Narzędzia







Wasze komentarze (2)
Dodaj komentarzja
~ja -
Zgłoś do usunięcia Link
brawo chłopaki!
haha
~Snake. -
Zgłoś do usunięcia Link
"Polski deble nie sprostał Francuzom w finale" Hahaha deble hahaha