Podczas igrzysk tenisistki powalczą także o punkty do rankingu WTA Tour

Podczas przyszłorocznych igrzysk w Londynie tenisistki będą znów walczyć nie tylko o medale, ale i o punkty do rankingu WTA Tour.

Reprezentujące je stowarzyszenie (WTA) doszło do porozumienia w tej sprawie z Międzynarodową Federacją Tenisową (ITF).

Reklama

Podobnie było przed ośmioma laty w Atenach i cztery lata temu w Pekinie.

WTA i ITF, w porozumieniu z Międzynarodowym Komitetem Olimpijskim (MKOl), ustaliły te z szczegółowe zasady wyłonienia uczestniczek igrzysk. W zmaganiach o medale w grze pojedynczej będzie mogło wziąć udział nie więcej niż cztery najwyżej notowane zawodniczki z danego kraju. Natomiast łącznie w singlu i deblu w reprezentacji znajdzie się maksimum sześć tenisistek.

W grze podwójnej dopuszczone będzie najwyżej po dwie pary, które będą mogły zostać skompletowane z uczestniczek rywalizacji singlowej, jednak pod warunkiem, że wszystkie nie przekroczą w drużynie sześciu osób.

Z zachowaniem limitów dla narodowych federacji, na kwalifikację olimpijską może liczyć 56 tenisistek sklasyfikowanych w czołówce rankingu WTA Tour. Natomiast pozostałe osiem miejsc w drabince zajmie sześć zawodniczek wskazanych przez według klucza geograficznego, z uwzględnieniem najwyższych notowań, a także dwie zaproszone wspólnie przez MKOl i ITF na zasadach "dzikich kart".

Na podstawie klasyfikacji indywidualnej deblistek wyłonione zostaną 24 z 32 par. O miejsce w tym gronie walczyć będą przez najbliższy rok Klaudia Jans i Alicja Rosolska, a być może także siostry Agnieszka i Urszula Radwańskie. Starsza z nich Agnieszka ma duże szanse na występ w singlu i to z wysokim numerem w rozstawieniu (obecnie jest dziesiąta na świecie).

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje