Pekao Open: Wassen pokonał Vanka

Holender Rogier Wassen pokonał Czecha Jiriego Vanka i jako pierwszy awansował do drugiej rundy turnieju głównego 9. tenisowego challengera ATP Pekao Open (pula nagród 150 tys. dol.) w Szczecinie.

25-letni Holender oddał tylko dwa gemy w pierwszym secie rozstawionemu z numerem siódmym Vankowi.

Reklama

Dla wielu zawodników, którym nie udało się do przebrnąć przez kwalifikacje poniedziałek jest dniem, w którym muszą podjąć decyzje gdzie się udać na kolejne imprezy ATP.

Do wyboru mają challengery, które rozpoczną się w przyszły poniedziałek (eliminacje do nich już w sobotę). Natomiast na wyżej sklasyfikowanych w rankingu "Entry System", którzy tak jak Vanek szybko zakończą swój start w Szczecinie, czekają pod koniec tygodnia eliminacje do turniejów ATP Tour w Palermo, Tuluzie i Hongkongu.

W Szczecinie na swoją szansę czekają jeszcze ci, którzy byli o krok od awansu, czyli przegrani z ostatniej, trzeciej rundy kwalifikacji. Mogą się oni znaleźć w turniejowej drabince jako tzw. "lucky losers", jeżeli jakiś z zapowiedzianych tenisistów w ostatniej chwili zrezygnuje z gry lub z przyjazdu.

Na tę ostatnią ewentualność raczej trudno liczyć, bowiem prawie wszyscy zgłoszeni uczestnicy są już na miejscu. Po południu przyjechać ma z Berlina Hiszpan Alberto Montanes, który będzie rozstawiony z numerem szóstym, zaś wieczorem spodziewany jest turniejowy "numer jeden" - Włoch Andrea Gaudenzi.

Tenisiści startujący w eliminacjach muszą sami opłacić - chociaż po zniżkowej cenie - koszt pobytu w hotelu oraz swoje wyżywienie, bowiem tylko uczestnikom turnieju głównego organizatorzy pokrywają koszty pobytu. Za jedną dobę, muszą zapłacić około 60 dolarów, co stanowi połowę należności za pokój.

Dzięki przyznanej przez organizatorów "dzikiej karcie" do turnieju deblowego, swój pobyt w Szczecinie przedłużył zawodnik Sopockiego Klubu Tenisowego Michał Gawłowski, który w sobotę odpadł w pierwszej rundzie eliminacji. W grze podwójnej wystąpi on z Łukaszem Kubotem (KKT Wrocław). Zmierzą się w pierwszym meczu z najwyżej rozstawionymi Argentyńczykami Mariano Hoodem i Sebastianem Prieto.

Szczęście w losowaniu turniejowej drabinki nie dopisało także drugiemu polskiemu deblowi, który również otrzymał "dziką kartę". Mariusz Fyrstenberg (Mera Warszawa) i Marcin Matkowski (SKT Szczecin) trafili w pierwszej rundzie na Włochów Massimo Bertoliniego i Cristiana Brandi, rozstawionych z numerem czwartym.

Fyrstenberg, Kubot i Matkowski oraz Bartłomiej Dąbrowski (MKT Łódź) wystąpią także w singlu. Wszyscy, ze względu na niskie pozycje w rankingu ATP, zawdzięczają swój start "dzikim kartom".

Teletext
Dowiedz się więcej na temat: holender | ATP | Szczecin | pekao

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje