Nieudane urodziny Hewitta

Australijczyk Lleyton Hewitt nie będzie najlepiej wspominał swoich 28. urodzin, bowiem odpadł w pierwszej rundzie turnieju ATP na twardych kortach w Delray Beach (z pulą nagród 500 tys. dol.). Były lider rankingu tenisistów przegrał z Yen-hsun Lu z Tajwanu 5:7, 6:2, 2:6.

Hewitt zamierzał na korcie zdmuchnąć świece na urodzinowym torcie, ale te plany musiał zmienić z dwóch powodów: pierwszy to porażka z rozstawionym z ósemką rywalem oraz z powodu zbyt silnego wiatru, który utrudniał grę obydwu zawodnikom.

Reklama

W tym roku tenisista z Adelajdy rozpoczął odrabianie strat spowodowanych kilkumiesięczną przerwą w startach (kontuzja, a następnie operacja lewego biodra). Jednak w Delray Beach doznał trzeciej porażki w pierwszej rundzie w pięciu startach. Podobne niepowodzenia spotkały go w wielkoszlemowym Australian Open oraz w turnieju ATP w San Jose. Poza tym dotarł do ćwierćfinału w styczniu w Sydney, a w ubiegłym tygodniu osiągnął półfinał w Memphis.

Problemy zdrowotne wyeliminowały Hewitta z gry zaraz po sierpniowych igrzyskach olimpijskich w Pekinie, gdzie przegrał w drugiej rundzie z późniejszym złotym medalistą Hiszpanem Rafaelem Nadalem.

- Trudno jest ustabilizować formę po tak długiej przerwie, ale jest na to tylko jeden sposób: trzeba grać w jak największej liczbie turniejów; wtedy wróci rutyna i będę mógł wygrywać kilka kolejnych meczów - powiedział Australijczyk, który triumfował w Delrey Beach w 1999 roku.

W 2001 roku Hewitt był numerem jeden w rankingu ATP, po triumfie w US Open; drugi w karierze tytuł w Wielkim Szlemie zdobył w następnym sezonie w Wimbledonie. W Nowym Jorku po raz drugi wystąpił w finale w 2004 roku, ale poniósł porażkę, podobnie jak rok później w Australian Open.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: uda | Lleyton Hewitt | ATP | urodziny

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje