-
-
Środa, 26 stycznia 2011 (08:36)
Niedysponowany Nadal odpadł w ćwierćfinale
Walczący z urazem Rafael Nadal odpadł w ćwierćfinale gry pojedynczej Australian Open. Hiszpan przegrał ze swoim rodakiem Davidem Ferrerem 4:6, 2:6, 3:6.
Nadal już po trzecim gemie skorzystał z przysługującej mu pięciominutowej przerwy medycznej z powodu urazu uda, którego nabawił się w drugim gemie, trwającym aż 18 minut. Na kort wrócił z mocno związanym lewem udem.
- Nie powiem co mi się stało, bo sam nie wiem. Poza tym nie chcę o tym rozmawiać ze względu na respekt dla zwycięzcy i mojego przyjaciela - stwierdził zawodnik z Majorki.
- David zagrał na wysokim poziomie. Gratuluję mu i życzę wszystkiego najlepszego w półfinale. Według mnie gra tutaj znakomicie. Jeśli dalej będzie się tak prezentować, to ma duże szanse nawet na końcowy triumf - dodał Hiszpan.
Po powrocie na kort Nadal próbował walczyć, ale nie mógł za wiele poradzić biorąc pod uwagę swój stan zdrowia i przede wszystkim dobrą grę Ferrera.
- Rafa jest dżentelmenem i moim przyjacielem. Zawsze postępuje fair, czemu dał przykład grając do samego końca, mimo kłopotów zdrowotnych. Właściwie dzisiaj odniosłem największy sukces, choć nie było to prawdziwe zwycięstwo. Grałem swój tenis i miałem trochę szczęścia, bo Rafael nie był zdrowy - powiedział po meczu zwycięzca.
Gdy w trzecim gemie drugiego seta Nadal przełamał podanie rodaka, mogło to dawać nadzieję na lepszą grę w wykonaniu tenisisty z Majorki. W tym momencie przyszedł jednak kryzys i mistrz Australian Open 2009 przegrał osiem gemów z rzędu.
Nadal wrócił do gry dopiero w czwartym gemie trzeciej partii, kiedy wygrał swoje podanie, ale w tym momencie było 3:1 dla Ferrera. Starszy z Hiszpanów przy każdym zejściu na przerwę patrzył się w oczy rodaka czy ten podda mecz, ale numer jeden na świecie nie chciał w taki sposób kończyć swojej tegorocznej przygody z Melbourne. Udało mu się jeszcze dwa razy utrzymać serwis, ale na więcej w środę nie było go stać.
Porażka oznacza koniec passy Nadala 25 kolejnych wygranych meczów w turniejach Wielkiego Szlema. Rekord należy do Australijczyka Roda Lavera, który odniósł 29 zwycięstw z rzędu.
Rywalem Ferrera w piątkowym półfinale będzie Andy Murray. Szkot pokonał Ukraińca Aleksandra Dołgopołowa 7:5, 6:3, 6:7 (3-7), 6:3.
Drugiego finalistę wyłoni pojedynek broniącego tytułu Szwajcara Rogera Federera (nr 2.) z triumfatorem turnieju sprzed trzech lat Serbem Novakiem Djokoviciem (3.), do którego dojdzie w czwartek.
Wyniki wtorkowych spotkań 1/4 finału:
Andy Murray (W.Brytania, 5.) - Aleksandr Dołgopołow (Ukraina) 7:5, 6:3, 6:7 (3-7), 6:3
David Ferrer (Hiszpania, 7.) - Rafael Nadal (Hiszpania, 1.) 6:4, 6:2, 6:3
Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis
Zobacz również
-
Anglik David Beckham nie jest już najlepiej zarabiającym piłkarzem w amerykańskiej Major League Soccer. Jego nowy kontrakt opiewa na 4 mln dolarów. W finansowej klasyfikacji wyprzedzili go... więcej
-
Polecamy
Polecamy
-
Francuz Sebastien Loeb jadący Citroenem DS3 prowadzi po... więcej
-
Anna Dowgiert (Śląsk Wrocław) zajęła trzecie miejsce... więcej
-
Rosyjskie media chwalą piłkarską reprezentację tego... więcej
-
Dwór Oliwski jest gotowy na przyjęcie reprezentacji... więcej
-
35-letnia amerykańska koszykarka Becky Hammon ponownie... więcej
-
Anglik David Beckham nie jest już najlepiej... więcej
-
-
Dziś w Interia.pl
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
Euro 2012
-
Rozrywka
-
Euro 2012
-
Sport
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
Euro 2012
-
-
Narzędzia







Wasze komentarze (7)
Dodaj komentarzWielki Szlem
~coraz bardziej złości mnie pozio -
Zgłoś do usunięcia Link
Panie redaktorze,Rafael Nadal już "niekalendarzowego" szlema skompletował, a Australian Open wygrał w 2009
życzę zwycięstwa Djokovicowi!
~falco -
Zgłoś do usunięcia Link
w końcu to Serb - swój chłop!
The best
~FunFanka -
Zgłoś do usunięcia Link
Roger jest bogiem tenisa! Mistrzem nad mistrzami!Niech wygra! 3-mam kciuki za niego.
Szkoda, bo mecz był jednostronny
~niesfiec -
Zgłoś do usunięcia Link
Ferrer prezentował się bardzo dobrze, ale nie pokazywał niczego nieprzeciętnego. Nadal był wolniejszy, i popełniał dużo błędów przy piłkach z których zwykle grał pewnie. Szkoda, liczę na finał Murray-Djokovic, choć to zależy od dyspozycji dnia Federera, który chyba też w najwyższej formie nie jest...