Martina Navratilova nie zdobędzie szczytu Kilimandżaro - najwyższej (5895 m n.p.m.) góry Afryki. 54-letnia legenda tenisa z powodów zdrowotnych zmuszona była zawrócić. Przy okazji jej wyprawy zbierano fundusze na cele charytatywne.

Zdjęcie

Martina Navratilova /AFP
Martina Navratilova
/AFP
Navratilova, która nigdy nie wspinała się tak wysoko, była wyczerpana z powodu oddychania bardzo rozrzedzonym powietrzem. Jak napisała na swoim blogu, stała się "zbyt dużym obciążeniem dla liczącej 27 osób grupy".

Pozostali uczestnicy kontynuują zmagania z górą, które dodatkowo utrudniają śnieg i mgła. Zgodnie z planem, szczyt powinni zdobyć w sobotę.

Wyprawę zorganizowała "Laureus Sport for Good Foundation". Ta instytucja charytatywna skupia się na poprawie warunków życia młodych ludzi w najbiedniejszych rejonach świata. Współpracują z nią m.in. angielski piłkarz David Beckham i były tenisista Niemiec Boris Becker.

Reklama

Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Hammon ponownie zagra na igrzyskach w drużynie Rosji

    35-letnia amerykańska koszykarka Becky Hammon ponownie zagra w drużynie Rosji w olimpijskim turnieju - tym razem w Londynie. Poprzednio przyczyniła się do zdobycia przez reprezentację tego... więcej