"Z dnia na dzień z nikomu nieznanej tenisistki stałam się osobą rozpoznawaną przez wszystkich i bardzo mi się to podoba" - powiedziała Melanie Oudin, która została okrzyknięta rewelacją wielkoszlemowego turnieju US Open (z pulą nagród 21,6 mln dol.).

Zdjęcie

Melanie Oudin /AFP
Melanie Oudin
/AFP
Pasmo zwycięstw 17-letniej Amerykanki na kortach Flushing Meadows w Nowym Jorku przerwała w ćwierćfinale Dunka Caroline Wozniacki (6:2, 6:2). "Wiem, że daleko zaszłam w tym turnieju. Ale jestem perfekcjonistką i dzisiejsza porażka była dla mnie rozczarowaniem. Nie lubię przegrywać" - podsumowała swój tegoroczny występ tenisistka.

Oudin wspomina także spotkanie z Rogerem Federerem. "To bardzo miło z jego strony, że mi pogratulował. Też chciałam złożyć mu gratulacje z powodu narodzin córek, ale byłam tak przejęta samym spotkaniem z nim, że zupełnie o tym zapomniałam".

W poprzednich rundach Oudin pokonała cztery wyżej rozstawione Rosjanki - Anastazję Pawluczenkową, Jelenę Dementiewą, Marię Szarapową (zwyciężczyni US Open z 2006 r.) oraz Nadię Pietrową.

Reklama

Pod koniec zeszłego sezonu Amerykanka zajmowała 177. miejsce w rankingu WTA. W tegorocznym Wimbledonie doszła do czwartej rundy, pokonując m.in. Jelenę Janković (były numer jeden światowego rankingu) i przesunęła się na 70. pozycję. Po zakończeniu nowojorskiego turnieju awansuje na 45. miejsce.

Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Mityng w Dessau: Michalski skoczył o tyczce 5,62 i wygrał

    Czwarty zawodnik mistrzostw świata w Daegu Łukasz Michalski (SL WKS Zawisza Bydgoszcz) wynikiem 5,62 wygrał konkurs skoku o tyczce w niemieckim Dessau. Do olimpijskiego minimum zabrakło mu 10 cm. więcej