Marcin Matkowski został w czwartek ojcem, bowiem przed południem urodziła mu się córka Maja. Polscy tenisiści (wraz Mariuszem Fyrstenbergiem to najlepszy nasz debel) to tegoroczni finaliści wielkoszlemowego US Open i kończącego sezon turnieju - ATP World Tour Finals.

Zdjęcie

Marcin Matkowski (z prawej) i Mariusz Fyrstenberg /AFP
Marcin Matkowski (z prawej) i Mariusz Fyrstenberg
/AFP
Córka, jak i mama Katarzyna Kostrzewa, narzeczona 30-letniego tenisisty, czują się dobrze.

Zawodnicy Siemens AGD Team Polska w tym sezonie nie spisywali się najlepiej przez pierwsze osiem miesięcy, ale we wrześniu po raz pierwszy w Wielkim Szlemie dotarli do finału, na twardych kortach w Nowym Jorku. W US Open przegrali walkę o tytuł z Austriakiem Juergenem Melzerem i Niemcem Philippem Petzschnerem.

Potem zakwalifikowali się po raz piąty w ciągu sześciu lat, a czwarty z rzędu, do turnieju kończącego sezon. W ATP World Tour Finals doszli do finału, w którym musieli uznać wyższość Białorusina Maksa Mirnego i Kanadyjczyka Daniela Nestora, podobnie jak wcześniej w pojedynku fazy grupowej. W londyńskiej hali O2 Arena zdobyli zwyczajowy tytuł wicemistrzów świata w grze podwójnej. Sezon zakończyli na ósmym miejscu w rankingu ATP "Doubles Race".

Reklama

Fyrstenberg i Matkowski mają w dorobku wspólnych 11 tytułów zdobytych w cyklu ATP World Tour. Sześć z nich wywalczyli na kortach ziemnych: w Sopocie (2003, 2005, 2007), Costa do Sauipe (2004), Bukareszcie (2006) i Warszawie (2008). Dwukrotnie byli najlepsi na trawie w Eastbourne (2009-10) i trzykrotnie na twardych kortach pod dachem w Wiedniu (2007), Kuala Lumpur (2009) oraz imprezie ATP Masters 1000 w Madrycie (2008). 19 razy ponosili porażki w finałach.

Mają za sobą dwa występy w igrzyskach. Olimpijski debiut odnotowali w Atenach w 2004 roku, ale w pierwszej rundzie przegrali ze Szwajcarami Rogerem Federerem oraz Ives'em Allegro. Cztery lata później w Pekinie odpadli w ćwierćfinale, po porażce ze Szwedami Simonem Aspelinem i Thomasem Johanssonem. W przyszłym roku znów będą rywalizować o medale w Londynie, na trawiastych kortach, na których trzy tygodnie wcześniej będzie rozgrywany Wimbledon.

Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Norwegom spodobała się piosenka "Koko Euro Spoko"

    Norweskie media oceniły z pewnym uznaniem, lecz również z humorem, hymn piłkarskiej reprezentacji Polski na mistrzostwa Europy, czyli utwór "Koko Euro Spoko" w wykonaniu zespołu... więcej