-
-
Poniedziałek, 17 stycznia 2011 (15:34)
Kubot zatańczył kankana po sensacyjnym triumfie
Łukasz Kubot, który pokonał Amerykanina Sama Querreya (nr 18.) 5:7, 6:2, 3:6, 6:1, 8:6 w pierwszej rundzie wielkoszlemowego turnieju Australian Open (z pulą nagród 24 mln dol. austral.) w Melbourne Park, po zwycięstwie odtańczył kankana.
"Jak zwykle w Australii publiczność była fantastyczna i mocno mi kibicowała, jednak to nie dla niej tańczyłem po meczu. To była umowa, jaką zawarłem przed turniejem ze swoimi trenerami Janem Stocesem i Ivanem Machitką, którzy mnie przygotowywali przez całą zimę i do samego Australian Open. Obiecałem im, że jeśli będę grał na jednym z "show court" (jeden z kortów, otoczonych większymi trybunami i kamerami telewizyjnymi - przyp. red) i wygram mecz, to zatańczę kankana. Trenowałem go z Ivanem w ostatnich tygodniach, jako jedno z ćwiczeń rozciągających mięśnie. Cóż, nie było wyjścia, musiałem go zatańczyć i już" - powiedział Kubot sklasyfikowany na 72. miejscu w rankingu ATP World Tour.
Pokonanie 18. na świecie Querreya, to jeden z najlepszych wyników polskiego tenisisty, który w ostatnich sezonach wygrał też choćby z innym Amerykaninem Andym Roddickiem. Kluczem do sukcesu Polaka była w poniedziałek ryzykowna gra po liniach, a także skuteczny return, którym często udanie mijał biegnącego po mocnym serwisie do siatki rywala.
"Może trochę mniej niż zwykle chodziłem do siatki, ale to dlatego, że on ma fantastyczny forhend, szczególnie ze strony bekhendowej. To zagranie, które przynosi mu zawsze dużo punktów, więc starałem się go unikać. Ma też świetny serwis, ale dzisiaj - powiem trochę nieskromnie - fantastycznie serwowałem, no i siedział mi bardzo bekhend po linii. Mój return i serwis były szczególnie ważne w decydującym secie, w którym dawaliśmy z siebie wszystko, choć czuło się już zmęczenie" - powiedział Kubot.
"Querrey to zawodnik z pierwszej 20-tki rankingu. To jest absolutnie najwyższa półka. Dlatego wiedziałem, że nie mam nic do stracenia i właśnie z takim nastawieniem wyszedłem na kort. Wierzę, że zwycięstwo pozwoli mi odzyskać pewność siebie i swojej gry, bo to zawsze ważne na początku sezonu. Dziś czułem dużą presję, bo bronię w Melbourne sporo punktów za ubiegłoroczną czwartą rundę. Do powtórki zostało mi wygranie dwóch spotkań, a to nie będzie takie łatwe. Daleka droga do tego" - dodał.
Polak przed rokiem przegrał walkę o ćwierćfinał z Serbem Novakiem Djokovicem, trzecim w rankingu ATP World Tour. Dojście do czwartej rundy dało mu 180 punktów, jedną czwartą jego dorobku. W lutym dotarł też do finału turnieju ATP w brazylijskim Costa do Sauipe, a w połowie kwietnia wszedł po raz pierwszy do czołowej 50-tki klasyfikacji tenisistów - na 41. miejsce.
W lipcu z teamu Kubota odszedł Machitka, który zaczął współpracę z czeskim deblistą Lukasem Dlouhym. Był to skutek nieporozumień z trenerem tenisowym Czechem Tomasem Hlaskiem, z którym Polak rozstał się we wrześniu. Obecnie nie ma stałego trenera, a w grudniu pomagał mu Jan Stoces, prowadzący Niemca Benjamina Beckera. Towarzyszy mu również w Melbourne.
"Machitka przygotowywał mnie przez całą przerwę zimową, tak jak i przed rokiem. Wierzę, że dzięki niemu odzyskam sprawność i szybkość, które zgubiłem przez kontuzję kostki w lecie (w lipcu i sierpniu nie grał przez sześć tygodniu po naderwaniu więzadła - przyp. red). Zobaczymy, jak będzie dalej z naszą współpracą. Mamy siąść po Australian Open i przedyskutować to. Podobnie ze Stocesem. Usiądziemy tu na spokojnie po wszystkim, porozmawiamy i zastanowimy się jak to dalej będzie wyglądać" - powiedział Kubot.
Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis
Zobacz również
-
Przygotowująca się do występu w mistrzostwach Europy piłkarska reprezentacja Chorwacji pokonała w meczu towarzyskim w Puli Estonię 3-1 (2-0). więcej
-
Polecamy
Polecamy
-
Agnieszka Radwańska stanie w sobotę (godz. 15.30)... więcej
-
W meczu o Puchar Króla Hiszpanii na stadionie Vicente... więcej
-
Napastnik Olympique Marsylia i reprezentacji Francji Loic... więcej
-
Czwarty zawodnik mistrzostw świata w Daegu Łukasz... więcej
-
Przygotowująca się do występu w mistrzostwach Europy... więcej
-
Tenisiści Serbii i Czech zagrają w sobotę w finale... więcej
-
-
Dziś w Interia.pl
-
Sport
-
Polska Lokalna
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
Kobieta2
-
www.rmf24.pl
-
Kobieta2
-
www.rmf24.pl
-
Nowe technologie
-
www.rmf24.pl
-
Nowe technologie
-
Nowe technologie
-
Nowe technologie
-
Nowe technologie
-
Rozrywka
-
Rozrywka
-
-
Narzędzia







Wasze komentarze (2)
Dodaj komentarzBrawo KUBOT.Sprawozdawcy amerykanscy
~FeeBack -
Zgłoś do usunięcia Link
powiedzieli, ze to bylo cwiczenie rozciagajace miesnie.Jak widac nie znali Kankana.Za te mecz duzo pochwal zebrales .
gratulacje!!!!!!!!!!
~szczecin chicago -
Zgłoś do usunięcia Link
pieknie grales, Lukasz!