Krytyka za odstrzał gołębi

Organizatorzy tenisowego turnieju w Wimbledonie znaleźli się we wtorek pod ostrzałem krytyki obrońców zwierząt za... odstrzał gołębi nad kortami.

Początkowo "zatrudniono" dwa sokoły, by odstraszały gołębie, które nadlatywały nad centralny kort i rozpraszały grających. Jednak sokoły nie dawały sobie rady z płoszeniem ptaków znad kortów, a także restauracji usytuowanej na wolnym powietrzu. Zaangażowano więc strzelców wyborowych.

Reklama

"Sokoły stanowiły pierwsza linię walki z gołębiami i po części wykonały swą prace, ale nie wszędzie. Trzeba było zastosować ostrzejsze środki" - powiedział rzecznik turnieju Johnny Perkins.

Strzelców wezwano, gdy okazało się, że gołębie brudzą stoliki w restauracji. Decyzję o zatrudnieniu strzelców wyborowych potępiła, nazywając ją "okrucieństwem i nielegalnym postępowaniem", organizacja obrońców zwierząt PETA (People for the Ethical Treatment of Animals). Złożyła w policji skargę na organizatorów turnieju.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: gołębie | krytyka | odstrzał

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje