Były numer cztery w rankingu tenisistów Argentyńczyk Juan Martin del Potro planuje kolejny powrót po poważnej kontuzji i operacji nadgarstka w dniach 9-15 stycznia, podczas turnieju ATP Tour na twardych kortach w Sydney (z pulą nagród 424 250 dol.).

Zdjęcie

Juan Martin del Potro /AFP
Juan Martin del Potro
/AFP
Tenisista z niewielkiego Tandil skorzysta z "dzikiej karty" przyznanej przez organizatorów, bowiem obecna 259. pozycja w rankingu nie gwarantowałaby mu nawet gry w eliminacjach. To skutek niemal całego straconego sezonu, w którym wystartował tylko w trzech turniejach.

Już 24 stycznia podczas przegranego meczu z Chorwatem Marinem Ciliciem w czwartej rundzie wielkoszlemowego Australian Open doznał złamania kości nadgarstka. Nie zrosła się ona prawidłowo, więc w maju konieczna była operacja, jakiej poddał się w amerykański Rochester. Później kilkakrotnie odkładał termin powrotu.

Wznowił grę dopiero w październiku w Azji, ale po dwóch porażkach w pierwszych meczach w Bangkoku i Tokio zdecydował się na kolejną przerwę i wydłużone przygotowania do nowego sezonu.

Reklama

W wyniku kontuzji we wrześniu nie mógł bronić tytułu w innej imprezie zaliczanej do Wielkiego Szlema - US Open i w wyniku odliczonych punktów wypadł z czołowej dziesiątki rankingu. Kolejne straty, choćby za finał kończącego sezon ATP World Tour Finals w Londynie sprawiły, że znalazł się obecnie w połowie trzeciej setki.

Turnieje ATP i WTA Tour na twardych kortach olimpijskiego kompleksu w Sydney są dla tenisistów i tenisistek ostatnią okazją na złapanie formy przed Australian Open (17-30 stycznia).

Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Argentyna pokonała we Frankfurcie nad Menem Bułgarię, a Niemcy Portugalię po 3:0 w piątkowych meczach grupy D Ligi Światowej siatkarzy. Tydzień wcześniej rywalizację w tych prestiżowych... więcej