"Jest mi wstyd, czuję do dawnej podopiecznej żal"

- Jest mi wstyd, czuję do dawnej podopiecznej olbrzymi żal - powiedział w "Przeglądzie Sportowym" były trener Marty Domachowskiej Paweł Ostrowski. Domachowska już w pierwszej rundzie zakończyła swój udział w Wimbledonie. Polka przegrała z niżej notowaną Brytyjką Sarah Borwell 3-6, 7-5 (7-3), 4-6.

- Mam do niej żal, że nadal nie podejmuje decyzji, za to, że nie rozwiązuje swoich problemów osobistych. I za to, że mijają tygodnie, a ona nikomu nie potrafi zaufać - wyznał Ostrowski.

Reklama

- Jak nikt nie pogoni tej dziewczyny do roboty, to nic z tego nie będzie. Dopóki sama zawodniczka nie zdobędzie się na profesjonalne podejście do zawodu, nie ma szans na poprawę sytuacji. Po powrocie do Warszawy powinna natychmiast wybrać trenera i zacząć odbudowywać swój tenis. A naprawdę należy rozpocząć od głowy - podkreślił Ostrowski.

Przegląd Sportowy/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Paweł Ostrowski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje