Klaudia Jans i Alicja Rosolska w niedzielę przegrały w finale turnieju WTA w Linzu, ale powodów do uśmiechu w końcu im nie brakuje. - Chcemy dobrze zakończyć sezon, choć już myślimy o kolejnym - mówi pierwsza z nich.

Finał w Linzu dla Jans i Rosolskiej był trzecim w sezonie, ale drugim przegranym. Polki dały się pokonać Annie-Lenie Groenefeld z Niemiec i Słowaczce Katarinie Srebotnik 1:6, 4:6. - Starałyśmy się, w drugim secie zmieniłyśmy taktykę, częściej chodziiłyśmy do siatki, ale one nie popełniały błędów. Z samego awansu do finału bardzo się jednak cieszymy, bo ostatnio brakowało nam tak dobrych wyników - powiedziała Jans na antenie radia TokSport.

Rosolska po turnieju w Austrii w rankingu deblistek zajmuje 48. pozycję. Jans jest czterdziesta dziewiąta, a dla niej to najwyższa pozycja w karierze. - O kolejny awans będzie bardzo ciężko. Aby przesunąć się na przykład w okolice trzydziestej lokaty, trzeba naprawdę sporo ugrać - tłumaczy.

W tym tygodniu Jans i Rosolska wystąpią na turnieju w Luksemburgu. W pierwszej rundzie Polki spotkają się z Ukrainką Julianą Fedak i Katalin Marosi z Węgier. Mecz odbędzie się we wtorek. - Miejmy nadzieję, że znów uda nam się osiągnąć niezły wynik, ale przyznam, że już myślimy nawet o następnym sezonie. Mamy już wszystko zaplanowane do marca przyszłego roku - powiedziała Jans. Deblistki przyszły sezon zaczną od turnieju w Brisbane, gdzie w tym roku przegrały w finale. Potem udadzą się do Sydney, a następnie: do Melbourne na wielkoszlemowy Australian Open.

Reklama

Na początku lutego Jans i Rosolska zawitają w Bydgoszczy, gdzie założą dresy z białym orzełkiem. Reprezentacja Polski w meczu Pucharu Federacji zmierzy się z Belgią. Rywalki będą uskrzydlone obecnością w składzie m.in. Kim Clijsters, która w tym roku wróciła na światowe korty.

- Na początku wydawało się, że trafiłyśmy całkiem nieźle, ale potem okazało się, że najprawdopodobniej do Polski przyjedzie Clijsters. W składzie Belgii znajdzie się pewnie także Yanina Wickmayer, półfinalistka Australian Open i zwyciężczyni turnieju w Linzu. Nie będzie łatwo, ale mam nadzieję, że ściany nam pomogą - skomentowała Klaudia Jans.

Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis

ASInfo/INTERIA.PL

Zobacz również

  • Finał Pucharu Króla: Athletic Bilbao - FC Barcelona 0-3

    W meczu o Puchar Króla Hiszpanii na stadionie Vicente Calderon w Madrycie FC Barcelona pokonała Athletic Bilbao 3-0. Piłkarze z Katalonii zdobyli to trofeum na pożegnanie z Josepem Guardiolą,... więcej