J&S Cup: Mecz Domachowskiej przerwany

Mecz I rundy turnieju WTA J&S Cup pomiędzy Martą Domachowską a Renatą Voracovą został przy stanie 3-6, 6-3 przerwany z powodu zapadających ciemności.

Pojedynek ten zostanie dokończony w środę, jako drugi pojedynek dnia na korcie centralnym.

Reklama

17-letnia Polka udowodniła, że przyszłość należy do niej.

Silne płaskie uderzenia zarówno z backhandu jak i forehandu nie zawsze trafiały w kort, ale gdy tak się działo Czeszka miała ogromne problemy. O wiele wyżej sklasyfikowana w rankingu WTA Voracova (130. pozycja, Polka 350.) umiejętności zmiany rytmu gry i dobrej postawie w defensywie zawdzięcza wygranie pierwszej partii meczu. W drugiej przełomowym momentem okazał się piąty gem. Przy swoim prowadzeniu 3-2 Czeszka miała cztery szanse na przełamanie (wygrywała nawet 40:0), ale Domachowska potrafiła utrzymać nerwy na wodzy i wygrać gema, popisując się m.in. dwoma asami (mocny punkt Marty w tym meczu). W następnym gemie to zawodniczka z Warszawy "zabrała"; serwis przeciwniczce i do końca partii dominowała na korcie). W środę zobaczymy komu bardziej posłużyła wielogodzinna przerwa w meczu.

Jutro zobaczymy na korcie (także centralnym) drugą naszą reprezentantkę w turnieju głównym. Joanna Sakowicz, która podobnie jak Domachowska otrzymała "dziką kartę", zmierzy się (około godziny 16.00) z sklasyfikowaną na 69. pozycji na liście WTA (Polka 265.) tenisistką z Kolumbii Fabiolą Zuluagą.

Kibice, dość licznie pojawiający się na obiekcie Warszawianki, będą mogli w środę obejrzeć także Jelenę Dokic. Reprezentująca Jugosławię zawodniczka w czwartym meczu na korcie centralnym zagra ze Szwajcarką Myriam Casanovą.

Witold Cebulewski, Warszawa

Patronem medialnym tej największej w polskim tenisie imprezy jest portal INTERIA.PL.

Dowiedz się więcej na temat: Polka | pojedynek | WTA | przerwany | mecz | J&S

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje