Urszula Radwańska wystąpi w przyszłym tygodniu dzięki "dzikiej karcie" w halowym turnieju ITF w belgijskim Torhout (pula nagród 100 tys. dol.). Polska tenisistka nie miała szczęścia w losowaniu, bowiem trafiła na najwyżej rozstawioną Belgijkę Yaninę Wickmayer.

Zdjęcie

Urszula Radwańska /AFP
Urszula Radwańska
/AFP
Obie się dobrze znają z czasów juniorskich i przyjaźnią, a specjalna przepustka dla krakowianki to - jak twierdzi jej ojciec i trener Robert Radwański - skutek wstawiennictwa Wickmayer u organizatorów imprezy.

Młodsza z sióstr Radwańskich wystartuje w Torhout także w deblu, razem z inną Belgijką Kirsten Flipkens. Ich pierwszymi rywalkami będą Amerykanka Julia Cohen i inna tenisistka gospodarzy Gally de Wael.

W eliminacjach singla wystartowała w weekend jedna Polka - Paula Kania, ale przegrała pierwszy mecz z Ukrainką Maryną Zaniewską 2:6, 3:6.

Reklama

Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Amerykanin Brian Baker pierwszy raz w karierze awansował do finału tenisowego turnieju ATP Tour. W półfinale zawodów na kortach ziemnych w Nicei (pula nagród 398 250 euro) pokonał Rosjanina... więcej