Caroline Wozniacki w imponującym stylu awansowała do trzeciej rundy Australian Open. Numer jeden damskiego tenisa w meczu z Amerykanką Vanią King straciła tylko jednego gema.

Zdjęcie

Caroline Wozniacki /AFP
Caroline Wozniacki
/AFP
Żeby pozostać na pierwszym miejscu rankingu WTA Dunka polskiego pochodzenia musi w Melbourne dojść przynajmniej do półfinału, ale w środę pokazała, że jest na dobrej drodze do tego celu.

- Wierzę, że zawsze można grać lepiej. Nawet Rafa Nadal i Roger Federer, którzy są wspaniałymi zawodnikami, cały czas się poprawiają. Dlatego imponują wszystkim, kiedy wychodzą na kort. Myślę, że ja także mogę grać jeszcze lepiej - powiedziała Wozniacki, która zmierzy się teraz ze Słowaczką Dominiką Cibulkovą

Venus Williams wygrała nie tylko z Sandrą Zahlavovą 6:7 (6-8), 6:0, 6:4, ale także z kontuzją pachwiny. Urazu mięśnia nabawiła się przy piłce setowej w pierwszej partii, kiedy odbijając bekhendem krzyknęła z bólu i złapała się za nogę. Rozstawiona z numerem czwartym Amerykanka przegrała tę partię, ale po skorzystaniu z przerwy medycznej wróciła nie tylko z opatrunkiem na udzie, ale i z nową motywacją, bo w drugim secie nie oddała rywalce żadnego gema.

Reklama

W decydującej partii Czeszka starała się zmusić rywalkę do biegania, ale Williams, która w pierwszym secie popełniła aż 24 niewymuszone błędy, grała już solidniej, by w siódmym gemie przełamać podanie Zahavlovej. Ta przewaga wystarczyła jej do wygrania całego meczu.

Williams zaprezentowała się w środę w efektownej żółto-złotej sukience, z ażurową wstawką odciętą pod biustem, przez której kratki widać było brzuch zawodniczki. - Ten strój był inspirowany na "Alicji z Krainy Czarów" - powiedziała Amerykanka.

Ze sporym trudem trzecią rundę osiągnęła też Włoszka Francesca Schiavone (nr 6.), pokonując Kanadyjkę Rebeccę Marino 6:3, 5:7, 9:7.

W nocy ze środy na czwartek drugi mecz w turnieju rozegra Agnieszka Radwańska (12.), a rywalką Polki będzie Chorwatka Petra Martić.

II runda gry pojedynczej kobiet:

Caroline Wozniacki (Dania, 1.) - Vania King (USA) 6:1, 6:0

Venus Williams (USA, 4.) - Sandra Zahlavova (Czechy) 6:7 (6-8), 6:0, 6:4

Francesca Schiavone (Włochy, 6.) - Rebecca Marino (Kanada) 6:3, 5:7, 9:7

Wiktoria Azarenka (Białoruś, 8.) - Andrea Hlavackova (Czechy) 6:4, 6:4

Na Li (Chiny, 9.) - Jewgienia Rodina (Rosja) 6:3, 6:2

Justine Henin (Belgia, 11.) - Elena Baltacha (W.Brytania) 6:1, 6:3

Maria Szarapowa (Rosja, 14.) - Virginie Razzano (Francja) 7:6 (7-3), 6:3

Wiesna Manasiewa (Rosja) - Marion Bartoli (Francja, 15.) 3:6, 6:3, 6:0

Julia Goerges (Niemcy) - Kaia Kanepi (Estonia, 20.) 6:4, 3:6, 6:4

Anastasija Sevastova (Łotwa) - Yanina Wickmayer (Belgia, 21.) 6:4, 6:2

Swietłana Kuzniecowa (Rosja, 23.) - Arantxa Rus (Holandia) 6:1, 6:4

Dominika Cibulkova (Słowacja, 29.) - Alberta Brianti (Włochy) 6:1, 4:6, 6:2

Andrea Petkovic (Niemcy, 30.) - Anne Keothavong (W.Brytania) 2:6, 7:5, 6:0

Monica Niculescu (Rumunia) - Cwetana Pironkowa (Bułgaria, 32.) 6:4, 6:1

Chanelle Scheepers (RPA) - Regina Kulikowa (Rosja) 6:4, 4:6, 7:5

Barbora Zahlavova-Strycova (Czechy) - Jelena Dokic (Australia) 7:6 (7-3), 6:1

Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis

AFP/INTERIA.PL

Zobacz również