Hewitt ma kłopoty z powodu... filmu

Próba Lleytona Hewitta pokazania kibicom swojej drugiej, bardziej łagodnej, strony w filmie dokumentalnym, zakończyła się sprawą w sądzie wniesioną przez jego byłego przyjaciela...

Do DVD pt. "Lleyton Hewitt: The Other Side", które ma znaleźć się w sprzedaży już w przyszłym miesiącu, dołączono bowiem wspólne zdjęcia tenisisty oraz futbolisty australijskiego Andrew McLeoda, odwiedzających święte miejsca dla Aborygenów.

Reklama

Na filmie McLeod pokazuje Hewittowi wiele aspektów kultury aborygeńskiej, w tym chodzenie po bezdrożach, taniec, łowienie ryb oraz opowiadanie historii. Według prawników McLeoda, okazuje się jednak, iż Hewitt nie miał jego pozwolenia ani też właścicieli ziemskich z regionu Kakadu, by dołączyć te fragmenty do swojego DVD.

McLeod, który występuje w rodzinnej dla Hewitta Adelajdzie w zespole Crows i był nawet kiedyś współlokatorem tenisisty, domaga się więc przed Sądem Federalnym w Melbourne zakazu wejścia filmu na rynek.

Adwokat Hewitta Ross Macaw powiedział sądowi, że chciałby, aby sprawa wyjaśniła się tak szybko jak to możliwe, ponieważ dystrybutorzy chcą otrzymać DVD już w przedświątecznym okresie.

Film ma pokazać życie Hewitta poza tenisowym kortem. Inną stronę zawodnika, którego zaciętość w trakcie meczu nieraz prowadziła do oskarżania go o niesportowe zachowanie.

AFP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: DVD | kłopoty

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje